Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

04

gru
2008

Kredowy przylądek..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Brighton, 15.35

artykuł dla portalu Bermudy.pl: link

Co łączy Jamesa Bonda, Robin Hooda i Harrego Pottera? Białe klify angielskiego wybrzeża, które pojawiają się w produkcjach filmowych wszystkich trzech klasycznych już bohaterów.

Wiele kilometrów wybrzeża południowej Anglii, począwszy od Dover, a kończąc na plażach Kornwalii, charakteryzuje forma klifowa. Te najwyższe, a jednocześnie jedne z najpiękniejszych klifów, znajdują się w hrabstwie East Sussex, pomiędzy kurortami Brighton i Eastbourne. Miejsce to przed milionami lat było dnem morza. W okresie Kredy na skutek masowego obumierania morskich organizmów tworzą się kolejne warstwy osadów, a na początku ery kenozoicznej teren ulega spiętrzeniu. Reszty dzieła dokonuje erozja, która przeradza obszar w dramatyczne klify. Erozja trwa zresztą do dzisiaj, a wody Kanału La Manche każdego roku wydzierą kolejne metry lądu i na nowo kształtują wygląd wybrzeża.
Ciągnąca się nad wapiennymi klifami malownicza trasa oferuje odwiedzającym ucieczkę od problemów codzienności ? to get away from it all, jak mawiają miejscowi Anglicy. Dwa najbardziej znane miejsca to grupy klifów Seven Sisters w pobliżu miasteczka Seaford oraz Beachy Head, niedaleko Eastbourne. Siedem Sióstr to grupa siedmiu (choć niektórzy doszukują się ośmiu) klifów znajdujących się przy ujściu meandrującej rzeki Cuckmere. W 1971 roku ustanowiono tu Park Narodowy oferujący odwiedzającym liczne atrakcje, począwszy od pieszych wycieczek i obserwacji ptaków, na spływach kajakowych kończąc. Potyczki i niespokojne wody Kanału przyczyniły się na tym obszarze do wielu katastrof morskich. W pobliżu Seven Sisters doliczono się przynajmniej 25 zatopionych okrętów, a do najbardziej znanych zalicza się katastrofy hiszpańskiego statku Nympha Americana z 1747 roku oraz niemieckiego żaglowca Polynesia, który zatonął tu w 1890 roku. Wrak tego ostatniego jest do dzisiaj widoczny z pobliskiej plaży, gdyż pływy w tym miejscu dochodzą nawet do poziomu 15 metrów. Moim osobistym hitem jest jednak Beachy Head ? malowniczy przylądek, który stanowi jednocześnie najwyższy wapienny klif Wielkiej Brytanii wznosząc się na wysokość 162 m. nad poziom morza. To kredowe urwisko nie ma nic wspólnego z plażą, a kształtowana przez setki lat nazwa pochodzi z j. francuskiego (pierwsza wzmianka z roku 1274), gdzie słowo Beauchef oznaczało Przepiękny Przyczułek. Znajdująca się u jego stóp latarnia morska to dla żeglarzy minionych lat ważny punkt nawigacyjny, a miejsce to opiewane jest w nieśmiertelnej pieśni ?Spanish Ladies? (również w jej polskim odpowiedniku: Hiszpańskie dziewczyny):

The first land we sighted was called the Dodman,
Next Rame Head off Plymouth, off Portsmouth the Wight;
We sailed by Beachy, by Fairlight and Dover,
And then we bore up for the South Foreland light.
Legenda mówi, że światło na Beachy Head rozbłysło już w 1670 roku ostrzegając żeglarzy przed stromymi brzegami Sussex Downs. Znacznie później, w roku 1828 sir James Walker zbudował latarnię, którą nazwał Belle Toute Lighthouse (Bardzo Ładna Latarnia Morska), a w roku 1902 nadano jej dzisiejszy kształt. Legendarna latarnia ma 43 metry wysokości, co 20 sekund pulsuje dwoma jasnymi światłami widocznymi z odległości 26 mil morskich, na skutek erozji znajduje się już 17 metrów od brzegu, a w 1983 roku została zautomatyzowana i dzisiaj nie wymaga już obecności człowieka. Osobiście nie jestem i nigdy nie byłem żeglarzem, ale na widok klasycznej latarni morskiej przeżywam coś w rodzaju przygodowej ekscytacji ? myślę, że nie jestem odosobniony, w końcu miejsce to odwiedza rocznie ok. 350 tys. turystów. Wpatrzeni w dal morza, siedzący wysoko na klifach, wśród pisku mew podziwiający piękno i romantyzm biało-czerwonego budynku. Śnieżnobiałe klify można podziwiać również z dołu, jednak poziom wody zmienia się niezwykle szybko, dlatego należy uważać, aby w porę opuścić niebezpieczne obszary.

Beachy Head, z uwagi na swoją wysokość, jest niestety także idealnym miejscem do popełnienia samobójstwa. Każdego roku z życiem żegna się tu kilkanaście osób, o których po dziś dzień przypominają liczne krzyże i starannie ułożone na trawie kwiaty. Motyw upadku z Beachy Head pojawia się również w teledysku piosenki Close to Me zespołu The Cure.