Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

19

gru
2011

Mount St. Helens..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Seattle, 23:19

w niedzielę, 18 maja 1980 roku, w 6 dni po moich narodzinach, północno-zachodnią częścią Stanów Zjednoczonych targnęła spektakularna erupcja. pieprznął wulkan Mount St. Helens, a siła jego wybuchu była 20 tysięcy razy większa od pierwszej bomby zrzuconej na Hiroszinę. słup wyrzuconego popiołu osiągnął wysokość 18 kilometrów, a miasta w odległości setek kilometrów na wschód przykryła gruba wulkanicznego kurzu. niedziela, mimo że była dniem słonecznym, przypominała noc -- widoczność była zerowa, a po opadnięciu gorącego i trującego pyłu świat wyglądał zupełnie inaczej..

Mount St. Helens..
Mount St. Helens..
Mount St. Helens..
Mount St. Helens..
Mount St. Helens..

odwiedziliśmy to miejsce 30 lat po erupcji, żeby na własne oczy przekonać się, jak wielka była skala zniszczeń. erupcja była przewidziana przez wulkanologów, jako że wulkan zmieniał swój kształt już na kilka miesięcy przed wybuchem, tak więc zdążono ewakuować większość okolicznych mieszkańców. najbardziej jednak ucierpiał okoliczny krajobraz Gór Kaskadowych, jak i sam wulkan, który stracił 400 metrów swojego masywu. 400 metrów góry wyleciało w powietrze, 600 km² lasu zostało zmiecione z powierzchni ziemi, drzewa kładły się jak zapałki, a kilometry kwadratowe ziemi zostały zmienione nie do poznania. powstało całkiem nowe jezioro, a poprzednie po prostu zniknęło..

mimo że minęły już trzy dekady to właściwie nic się tu nie zmieniło. owszem, teren ten powoli się zazielenia, lasy zaczynają się odradzać, przyroda krok po kroku odbudowuje swoją potęgę. jednak połamane i w połowie przykryte pyłem kikuty drzew wciąż dominują nad krajobrazem, a w najbliższej okolicy wulkanu znajdują się szerokie rowy wydrążone przez wrzącą lawę. jak wyschnięte koryta prastarych rzek.. obszar dookoła wulkanu jest dzisiaj pomnikiem narodowym (national monument), którego sercem jest centrum edukacyjne, jak to zwykle bywa w tym kraju, świetnie zorganizowane. spędzamy w centrum kilka godzin, załapujemy się na prelekcję parkowego rangersa, oglądamy film z samej erupcji, oglądamy ciekawe zbiory muzealne. w połowie naszego tu pobytu załamuje się pogoda, więc film, który nakręciłem, został prawdopodobnie 'zblokowany' przez szalejący tam na górze wiatr.

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..Mount St. Helens..

Mount St. Helens..Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..

Mount St. Helens..