Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

30

mar
2006

wiosna..

kategoria: przemyślenia, link bezpośredni

Gliwice, 23.56

nastała wiosna. jej walka o przewagę w ponurych miesiącach nowego roku trwała długo. ale jest: nowa, optymistyczna, pachnąca i niebezpieczna.. z wiosną przyszedł mozolnie napisany ale jakże zasłużony dyplomik Słoneczka.. przyszła także nowa siedziba mojego Wydawnictwa, nowa runda piłkarskiej ekstarklasy i nowe odcinki Losta. doba niestety nadal trwa 24h, a w ramach wiosennego przesilenia sen zabiera jakby więcej minut. a i weekend się zbliża, mam więc nadzieję na odrobinę czasu. nie wystarczy go jednak na przeprowadzenie śledztwa w piwnicy, gdzie dzieją się ostatnio rzeczy dziwne..

wszystko byłoby dobrze, gdyby nie Zwierzę.. Zwierzę zadomowiło się w piwnicy, a swoją obecność zaznacza nawiedzaniem ogrodu. o różnych porach dnia i nocy i zawsze w jednym miejscu, zawsze tym samym, ryje z lubością w rozmokniętej pozimowej glebie, rozrzucając ją dookoła. Zwierzę jest niewiadomego gatunku..

Zwierzę bezspornie jest ssakiem, choć niektórzy z sąsiadów idą o zakład, że Zwierze jest szczurem. ukazał mi się owy Gość kilka razy, ale odkąd zlikwidowałem stertę pudeł po kablu sieciowym (skrętka nieekranowana, z ang.: Unshielded Twisted Pair), służącą mu za prowizoryczne schronienie, przesiaduje za szafką z konfiturami. zachowując przyzwoitość, tj. nie dobierając sie do maminych zapasów.

poszedłem po poradę do najstarszego mieszkańca budynku i po namyśle zrezygnowałem (chwilowo) z zakupu pułapki. właściwie to licze na kotkę Świerzaka (która to na wiosnę urodziła trójkę potomstwa), choć wcale nie wiadomo, czy to ona tu tego Zwierza nie przyniosła. sprawa jest zagadkowa, jak perypetie mieszkańcówę Cicely, miejscowości znanej z serialu Northern Exposure (tej wiosny także czas ucieka na śledzeniu tego wspaniałego serialu). wracając do Zwierzaka: nasze spotkania są rzadkie lecz interesujące. pewnego ranka odbyliśmy krótką, acz zażartą sprzeczkę, w wyniku której wyniósł się Zwierzak głęboko za słoje z kapustą. wkrótce wyciągnę rower, więc będziemy się widywać bardziej regularnie -- każdego poranka o 8.42.. cała ta zawiła sytuacja z pewnością najbardziej odbija się na Zwierzaku -- kto wie co mu tam pod kopułą się rodzi i czy aby głodny nie jest? możemy tylko przypuszczać, że jestem pewnym atrakcyjnym przerywnikiem jego monotonnego spędzania czasu w piwnicy.. czasem Zwierz staje na tylnych łapach, opierając się przednimi o deskę pudła na ziemniaki i przygląda się mi spokojnie. a ja jemu i tak kwitnie nasza dziwna znajomość. Kaja o naszym Gosciu na razie nie wie.

dzisiaj Zwierzę znowu ryło w ogródku, ale na świecie dzieją się rzeczy dużo straszniejsze, więc niech tam sobie ryje.. okazało się, że Giertych obraził się na 'sojuszników' z PiSu, po czym kolejnemu z wielkiej trójki -- Lepperowi poczerwieniały policzki, gdyż ma ogromną szansę na posadę wicepremiera w nowopowstającym (bo wyborów w maju nie będzie -- i dobrze, bo będziemy w Austrii) rządzie mniejszościowym.. byle się ociepliło..