Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

11

gru
2005

rok nam się kończy..

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Gliwice, 13.10

koniec roku zbliża się wielkimi krokami -- na zmianę leje, mrozi, świeci i powiewa. w mieście w ostatnich miesiącach można było zaobserwować prawdziwą huśtawkę kolorów: tego roku było już różowo, później błękitnie, a teraz króluje brąz zimowy. dorozumiewam sobie, że stroje kobiece dopasowywane są do aktualnie panującej temperatury. moje stroje są zawsze takie same.

tymczasem szczęśliwa ręka Pelego wylosowała nam optymistyczną grupę na World Cup 2006: zagramy z Niemcami, Ekwadorem i Kostaryką, co można raczej uznać za dobry zwiastun. bo z tych skromnych grudniowych wydarzeń, iż wyrażę się stylem proroczym, mam nadzieję, że rozwiną się rzeczy doniosłe.. mistrzem świata raczej nie będziemy, ale ćwierćfinały witają nas radośnie. i ja tam będę, mam nadzieję..

fotoblog grudniowy stał się wczesnogrudniowojesiennym -- z uwagi na kilka fotek jesiennych i z niechęci przed wczesnym zimowaniem zapodałem trochę zdjęć z listopada, a reszta przezimuje na dnie mojego dysku. zapomniana. muszę to wszystko kiedyś zarchiwizować, bo jak trzepnie, to 30GB fotek odejdzie w zupełną niepamięć..

za tydzień finalny egzamin na kursie redaktorskim. pewnie znowu nerwy mnie poniosą i zacznę uwalniać wodze mojej chorej fantazji, co w przypadku redakcji tekstu nie jest działaniem wskazanym. powrót do czasów nauki implikuje nerwowe wspomnienia: podczas egzaminów, gdy się zbytnio do kartki przybliżałem, literki skakały mi w rytm bicia serca.. hmm.. ale są też i pozytywy: skończy się moje sobotnie wstawanie o 4.50, aby zdążyć na InterCity do Wawy, a i będę miał jeszcze szansę, aby sfotografować największą w Europie choinkę.. w ten weekend miałem się podobno uczyć, ale jak mawia Świeżak: to się wie, albo tego się nie wie. byle do następnej niedzieli.