Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

21

lis
2005

Lwów, Ukraina

kategoria: podróże, link bezpośredni

Gliwice, 22.53

do Lwowa, najbardziej polskiego z niepolskich miast pojechaliśmy z ciekawością. jednych interesowała wspaniale zachowana przedwojenna architektura, innych sklepy odzieżowe, jeszcze innych przedziwne, graniczące z obłędem ceny wódki. ja chciałem odnaleźć ślady dawno już u nas niewidocznej, zamarłej przeszłości minionego ustroju -- miejsc zalatujących prl'em, rosyjskich ciężarówek, czy sklepów, gdzie reglamentowany towar dostępny jest tylko poprzez zaprzyjaźnionych sklepikarzy. nieważne, że Ukraina od dokładnie roku jest demokratyczna. zarówno miejsc, jak i obyczajów oraz ludzkiej mentalności szybko zmienić nie można..

oczywiście nie zawiedliśmy się..

z jednej strony klimatyczne, brukowane uliczki oraz pięknie powykańczane fasady budynków. wszechobecne świątynie krzyżujących się religii, niezliczone pomniki narodowych bohaterów i dobrze zachowany arsenał miejski. z drugiej XXI-wieczna bieda, zaniedbanie i szarość. brudne, dziurawe arterie miejskie z radzieckimi wynalazkami przemysłu motoryzacyjnego -- pojazdami, jakie dzisiejszy Europejczyk ma szansę ujrzeć tylko po tej stronie kontynentu.. z rumuńskimi tramwajami, które jakieś 3 dekady temu przechodziły swoje czasy świetności. gdzie babuszki w chustach, kuchennych fartuchach i z przynajmniej jednym złotym zębem sprzedają bilety, w cenie 50 kopiejek na głowę..

a wewnątrz tej struktury żyjący tam ludzie: z miesięczną pensją rzędu 250 zł, najczęściej szczęśliwi posiadacze samochodu marki Łada, w ogromnej większości bardzo przychylni Polakom. wystarczy wyciągnąć mapę, a pomogą, pokierują. nie lubią już Rosjan, właściwie nigdy nie lubili. gdy Łuki w swojej niezgrabności językowej podziękował: 'spasiba', czyli jedynym słowem, jakie w danej chwili przyszło mu do głowy, został nieprzyjemnie zmierzony wzrokiem. Ukraińcom zdecydowanie bliżej do Zachodu..

no i najpiękniejsze: cmentarze. Cmentarz Orląt, cudownie odnowiony przypomina o walecznych młodych Polakach poległych tam w latach 1918-19. Cmentarz Łyczakowski -- miejsce-nostalgia. miejsce po którym można godzinami chodzić wciąż odnajdując nowe, zapierające dech w piersiach widoki. nagrobki ludzi, którzy odeszli, po których nie ma już niczego, oprócz kawałka kamienia, małego krzyża, czasem posągu.