Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

26

wrz
2005

czas.. z czasem nie wygram

kategoria: podróże, link bezpośredni

Gliwice, 22.41

podróże weekendowe zabijają mój czas..

najpierw w Kłobucku, schlany jak, nie przymierzając, prałat papieski, starałem się jak mogłem, aby wypaść korzystnie wśród słonecznej rodzinki. tydzień później, z poczuciem, że po raz milionowy robię z siebie idiotę, przekonywałem miejscowych poznaniaków, że ..Górnik Zabrze najlepszym w Polsce jest.., a policji intonowałem radosne ..łapy, łapy, cztery łapy.. po kolejnych 5 dniach przyszła pora na stolicę, gdzie rano posłuchałem trochę o tautologiach językowych, a wieczorem kilka kawałków Stinga. Wawa ładna, przy pięknej pogodzie można być dumnym, gdy widzi się na Starym Mieście zagraniczne, podziwiające wycieczki. choć z drugiej strony droga jak cholera, ale na to, że dobre znaczy drogie wpadli już Fenicjanie..

czy to wina fluorowanej wody, czy początku jesieni, czy może natłoku spraw na głowie, ale czuję się ostatnio zmęczony. owszem, lepsze to niż oglądanie telewizji, ale myślę, że wakacje na rozgrzanej słońcem hiszpańskiej plaży dobrze by mi zrobiły.. na razie jednak, jedyne co pozostaje, to plany – plany wspaniałej euro-wycieczki..

ale to później, obecnie pora na spełnienia zawodowe. i to raczej na czas dłuższy niż krótszy..

PS. niezły rząd sobie wybraliście, lol :))