Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

21

wrz
2005

wybory parlamentarne

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Gliwice, 00.34

jeszcze tylko kilka razy pójdziecie spać i .. trzeba będzie zdecydować o losach kraju...

stara prawda dobitnie głosi, że im więcej wozów strażackich wyjedzie do pożaru, tym większe są straty przez pożar wyrządzone.. a cała masa strażaków ratujących polską demokrację sprawia wrażenie, jakby w całym tym pożarze jednym zależało, innym co prawda także, ale jakby trochę mniej, a kolejnym nie zależało wcale..
jak się ma polska demokracja, wiedzą wszyscy. demokracja, która mimo iż 200 lat za resztą cywilizowanego świata, to jednak co kadencję ambitnym, a jednocześnie wyzywającym głosem budowniczych naszych czasów obiecuje drugą Japonię, Szwecję czy Szwajcarię.. co roku nie wychodzi, a pętla zaciska się coraz bardziej..

nie ma się jednak co załamywać, może najwyższa pora zmienić tor myślenia? proponuję wyjście opierające się na zasadach podstawowej logiki formalnej: namawiamy wszystkich znajomych, aby przy najbliższych wyborach parlamentarnych nie głosowali ani na socjalistów bezbożnych ani na socjalistów pobożnych ani na wrażliwych społecznie. wyborcy powinni wreszcie zrozumieć, że głos oddany tylko na tych którzy nic nie obiecują za tak zwane "DARMO" nie będzie głosem straconym.

powiedziałem kiedyś głośno, że na wybory nie pójdę. teatr ten odgrywany na coraz wyższych poziomach męczył mnie bardzo, a widoków na przyszłość nie widziałem żadnych. dość powiedzieć, że kolejni moi reprezentanci (których notabene sam wybrałem) zawodzili na całej linii, przekonując, że to funkcja tworzy człowieka, a nie odwrotnie. afera goniła aferę.. na wybory jednak pójdę: zagłosuję na przysłowiowego Ostaniego-Na-Liście. dlaczego? ano dlatego, że jeśli straży pożarnej w mieście zmienić się nie da, to może wymienię strażaków? może tchnę nowego ducha, nową myśl, nową nadzieję? może ci co przyjdą ugaszą, a do tego posprzątają i wybudują na nowo?

tak właśnie zrobię, choć oczywiście nie wiem co to przyniesie.. może się polepszy, a może wcale nie.. trawestując Obywatela Piszczyka, nasz pech na tle zbiorowego pecha narodów Europy zwykle wypada bardzo szczególnie..