Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

01

mar
2012

Polska wita Kubę..

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Seattle, 21:15

a jeszcze trochę o wrażeniach poprzednich tygodni: lot idealny, ze Seattle do Frankfurtu, a później do Katowic. Lufthansa kulturka, nielimitowany alkohol, klimaty wycieczkowe i własne łóżko dla Kuby. moi ziomale Amerykanie o takich rozwiązaniach jeszcze nie słyszeli, a mój 3 miesięczny syn dostał łóżeczko, prześcieradło, koc i poduszkę. a tata dostał piwo, lot przebiegał bardzo pomyślnie przy prozie Jarosława Grzędowicza z cyklu 'Pan Lodowego Ogrodu', gorąco zresztą polecam..

później było lotnisko Frankfurt, gdzie tłum ludzi białych, kolorowych, w turbanach i bez, z oczami prostymi i ukośnymi, biegł od jednego samolotu do drugiego. panowie w garniturach, laptopy w dłoniach, poranna kawa, croissanty, tanie i drogie linie lotnicze. centrum świata, wszystkie języki, świat budzi się do życia, rozkręca się korporacyjna gonitwa. a wśród tego wszystkiego nasi rodacy, jako pełnoprawni uczestnicy nowej Europy. czytają prasę i gaworzą o ważnych sprawach tego świata. od siebie tylko dodam, że cola za euro 3.10 to jest kurwa skandal..

a potem już Katowitz i rodzice po raz pierwszy spotykają Kubę. było trochę płaczu i dużo radości. warto wspomnieć, że lecieliśmy z Thomasem Andersem z Modern Talking, ale ja go nie poznałem, bo niby skąd? tutaj jego wyjście do ludzi. zresztą na lotnisku był również inny gwiazdor rocka, ale o tym pisać mi nie wolno. no więc rodzice i mroźna Polska wita nas na Śląsku. jesteśmy w domu!

zapach, to pierwsze co zauważyłem. mocny, świdrujący, swojski zapach dymu kominowego. wierzcie mi lub nie, ale w światowych ogniskach domowych nie pali się już węglem. a moja Polska pachnie niesamowicie przyjemnymi wywiewami ze śląskich pieców węglowo-koksowych. i wita nas zima z prawdziwego zdarzenia. taka jak dawniej, jak mawiał mój dziadek -- kiedyś to były zimy. minus 22, Kuba nie wie o co chodzi, tego to tam w Ameryce jeszcze nie doświadczył. można by tu nieźle poszaleć, ale mróz za oknem uspokaja. i jedziemy przez ten nasz kraj do domu na Sportową w Gliwicach, mróz wyostrza szczegóły, mieni się srebrem ta nasza śląska ziemia. i te widoki, ta droga, ten polski rozpierdol mnie oczarowuje, ale o tym napiszę wkrótce dłuższą notkę, bo zdecydowanie warto..

a poniżej pierwsze luźne fotki, zaczynamy od Częstochowy i Kłobucka. ładne i brzydkie, ale to pierwsze to czwarte częstochowskie liceum ogólnokształcące o którym śpiewał Muniek Staszczyk.

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..

Polska wita Kubę..