Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

22

sty
2012

z cyklu: pograjmy jak za dawnych lat -- cz. III. Życie Maklera, C64, 1986..

kategoria: pasje, link bezpośredni

Seattle, 07:32

artykuł dla magazynu Komoda nr 5

Życie Maklera jest tekstową grą ekonomiczną zamieszczoną w drugim wydaniu magazynu ‘Informatyka, Komputery, Systemy’ (dodatku do Żołnierza Wolności) z 1986 roku. IKS wyróżniał się na, raczkującym dopiero polskim rynku czasopism komputerowych, publikacją listingów autorskich programów, przez co starano się propagować naukę tworzenia oprogramowania na maszyny ośmiobitowe. BASIC-owy listing gry obejmuje zaledwie 110 wierszy, jednak Życie Maklera broni się pomysłem i oryginalnością.

tytułowy makler nie handluje papierami wartościowymi (no tak, nasza rodzima Giełda miała dopiero powstać za 5 lat), lecz porusza się w prężnym, choć kapryśnym i nieprzewidywalnym jak kobieta w ciąży, przemyśle górniczym. zadaniem gracza jest jak najdłuższe zarządzanie kompanią wydobywczą, realizowanie celów ekonomicznych i stawianie czoła przeciwnościom. będziemy więc handlowali kopalniami, zatrudniali i zwalniali pracowników, podejmowali decyzję o stanie zapasów, a wszystko to w oparciu o zmienny i rozhuśtany cenowo rynek. giełdowe ceny rudy, podobnie zresztą jak koszt wyżywienia pracowników, co roku kształtują się na innym poziomie, więc od naszych decyzji zależeć będzie rentowność naszego przedsiębiorstwa. siła robocza to nasz główny koszt, jednak nie wolno na niej oszczędzać - wyższy poziom życia górników gwarantuje wzrost wydajności oraz stały przyrost naszej kadry, niższy natomiast wywołuje strajki. tu uwaga: w każdym roku w jednej kopalni nie może pracować mniej niż 10 górników, a niedopilnowanie tego warunku skutkuje natychmiastowym krachem naszej korporacji. w przemyśle wydobywczym nie sposób jednak przewidzieć wszystkiego tak więc, po osiągnięciu pewnego poziomu wydobycia, może nastąpić kryzys produkcji, a wypadki losowe mogą zdziesiątkować kadrę naszych dzielnych przodowników pracy.

wady gry sprowadzają się do jej prostoty: handel jednym surowcem, skrupulatne wyliczanie pensji pracowników (kalkulator to podstawa), brak możliwości powrotu do poprzedniej operacji kupna/sprzedaży, przez co najmniejszy błąd czy nieopatrzne przeskoczenie jednego z pytań kończy całą zabawę. nie wymagajmy jednak zbyt wiele od gry mieszczącej się na dwóch stronach czasopisma sprzed 25 lat. warto jeszcze nadmienić, że Open source’owa forma (no dobra, trochę przesadzam) sprzyjała dalszej rozbudowie programu, a także konwersjom na inne komputery. gra doczekała się wersji na ZX Spectrum i, z niewielkimi zmianami, na Atari. nawet autor tej krótkiej recenzji napisał kiedyś wersję Amigową wypuszczoną w świat pod tytułem Sen Maklera, jednak ostatnia działająca kopia prawdopodobnie zaginęła już w pomroce dziejów.

nie dobudowując więc zbędnej ideologii do tej, prostej przecież, tekstówki zachęcam do spróbowania swych sił w kierowaniu potężną firmą wydobywczą i przejrzenia kodu gry. niech twórcy z IKS-a wiedzą, że to co robili ćwierć wieku temu miało sens i w jakimś stopniu ukierunkowało nasze młode wtedy głowy.

grę na C64 możecie pobrać stąd.

Życie Maklera, IKS 1986..