Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

09

sty
2012

z cyklu: pograjmy jak za dawnych lat -- cz. II. Jack Attack, C64, 1983..

kategoria: pasje, link bezpośredni

Seattle, 07:25

artykuł dla magazynu Komoda nr 5

historia gier komputerowych pełna jest produktów kultowych. są wśród nich zarówno gry ponadprzeciętne, wyznaczające nowe horyzonty czy wręcz kształtujące zupełnie nowego gatunki, lecz także takie, do których z niewyjaśnionych powodów czujemy ogromny sentyment. przyciągające grywalnością, oryginalnością, nostalgią czasu naszej młodości -- jestem pewien, że każdy dojrzały gracz ma kilka takich perełek w swoim archiwum. dla mnie osobiście tego typu grą jest Jack Attack, jedna z pierwszych gier jakie odpaliłem na mojej Komodzie, popularna z powodu dołączania jej na cartridge'u do niektórych zestawów komputerów firmy Commodore. mimo iż od tego momentu minęło okrągłe 20 lat to wciąż wracam do tej niezwykle wciągającej, zaledwie 16-kilobajtowej gierki z roku 1983, która moim zdaniem jest jedną z ikon naszej nieśmiertelnej mydelniczki.

Jack Attack jest zręcznościową platformówką w klimacie wczesnych lat osiemdziesiątych. zadaniem naszego głównego bohatera, będącego swoistym skrzyżowaniem chrząszcza z cukierkiem M&M'sa w czerwonej polewie, jest pozbycie się 8 niewygodnych, ruchliwych i cholernie natrętnych głów. Jack może samemu zmiażdżyć głowę po prostu na nią naskakując lub może do tego celu wykorzystać jedną z cegieł, które znajdują się na wyposażeniu większości plansz. cegły można popychać i ciągnąć oraz zrzucać z wysokości, siejąc tym samym lęk i zniszczenie w szeregach otaczających nas przeciwników.

na naszego bohatera czekają 64 zróżnicowane plansze, od tych najprostszych na początkowych etapach, po bardziej skomplikowane w miarę postępu w grze. dodatkowym elementem rozgrywki są platformy, za których zdobycie otrzymujemy odpowiedni bonus punktowy. zastosowanie tego elementu wprowadza do gry aspekt łamigłówki, rozszerzając tym samym dość prostą mechanikę gry. zdobycie wszystkich platform nie jest zresztą sprawą prostą, a osiągnięcie wszystkich z nich wymaga niekiedy przyjęcia odpowiedniej strategii. platformy mogą bowiem być nieosiągalne (Jack potrafi podskoczyć tylko o 3 poziomy do góry), odgrodzone wodą lub kompletnie przykryte cegłami. trudności dopełnia fakt, iż platformy znikają po upływie określonego na dany etap czasu (jeśli zakończymy daną planszę przed upływem czasu to również dostajemy dodatkowe punkty), co może być niebezpieczne z uwagi na spadające z wysokości cegły. Jack panicznie boi się wody, która z kolei jest sprzymierzeńcem naszych uśmiechniętych przeciwników. z pomocą ponownie przychodzą nam tu cegły, którymi sprawnie można załatać dziurę i suchą owadzią stopą przejść na drugą stronę planszy.

gra obsługuje tryb dwóch graczy, jednak grają oni naprzemiennie. sterowanie jest bardzo proste (góra, lewo, prawo i fire), a samą rozgrywkę możemy zacząć na jednej z 9 pierwszych plansz. szata grafika jest skromna, co oczywiście odpowiada realiom tamtego okresu, ale kolory i graficzną przejrzystość z pewnością można zaliczyć do zalet tego produktu. dźwięk występuje tylko na poziomie funkcjonalnym, choć efekty miażdżenia przeciwników, czy irytujący odgłos zgładzenia samego Jacka na długo zapadają w pamięci.

ogromną zaletą gry jest jej niesamowita grywalność, którą autorzy osiągnęli poprzez wprowadzenie elementu losowości w poruszaniu się naszych przeciwników. gra z czasem staje się bardzo wymagająca, a różne skale trudności definiowane są przez szybkość poruszania się przeciwników, ich liczbę jednocześnie spadającą na naszego bohatera oraz ... ich inteligencję. tak, tak, już w 1983 roku programiści przewidywali pewną nieliniowość i reakcję programu na ruchy naszego bohatera. zarówno kierunek ruchu, jak i prędkość poruszania się przeciwników mogą w każdym momencie ulec zmianie, dlatego za wszelką cenę należy unikać miejsc, z których ciężko jest się wydostać. o skali trudności niech świadczy fakt, iż na prawdziwej Komodzie nigdy nie udało mi się przejść 40 etapu, a finalną, 64-tą planszę (bez platform i cegieł, tylko 8 jednocześnie spadających na naszego Jacka głów) o jakże wymownym tytule 'Fair Fight' ujrzałem dopiero na emulatorze.

na koniec mała ciekawostka. gra została pierwotnie napisana na VIC-20 przez dwójkę studentów i pod tytułem 'Alien Attack' wpadła w ręce ludzi z działu sprzedaży firmy Commodore. produkt tak przypadł pracownikom CBM do gustu, że postanowili wykupić licencję i wydać go pod własnym tytułem w setkach tysięcy egzemplarzy (wyszły wersje na Plus/4, C16 i C64). utrzymuje się, że tytuł produktu nie był przypadkowy i postanowiono w ten sposób upamiętnić nagłe ataki histerii ówczesnego szefa firmy, Jacka Tramiela. Jack znany był z porywczego charakteru i częstego strofowania swoich podopiecznych. Jack Attack jest więc swoistą zemstą programistów na swoim szefie, o czym zresztą po latach wspominają sami zainteresowani.

gorąco zachęcam do wcielenia się w Jacka i spróbowania swoich sił w nierównej walce z wrogami. w 2001 roku wyszedł co prawda sequel zatytułowany Jack Attack 2, ale mimo dodatkowych opcji grywalność tego produktu była niska, a oficjalna strona gry już nawet nie istnieje. zresztą, po co komu nowoczesna wersja pecetowa, skoro oryginalny Jack Attack po prawie 30 latach istnienia wciąż uzależnia i tak jak dawniej potrafi przykuć do ekranu na długie godziny.

grę możecie pobrać stąd.

Jack Attack, C64, 1983

Jack Attack, C64, 1983

Jack Attack, C64, 1983

Jack Attack, C64, 1983

Jack Attack, C64, 1983