Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

15

wrz
2010

Grand Teton cz. II -- Mormon Row..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Seattle, 01:57

kierując się na południe wzdłuż rzeki Snake docieramy w końcu do Mormon Row Historic District. poważnie brzmiący dystrykt historyczny to nic innego jak resztki osady Mormonów, którzy zamieszkiwali te ziemie na początku XX wieku. stuletnia zabudowa 6 gospodarstw (domy, stajnie, stodoły, systemy irygacyjne) tworzy dzisiaj swoisty skansen, który w naturalny sposób obrazuje życie ówczesnych mieszkańców tych okolic. na początku poprzedniego wieku mieszkało tu wiele rodzin, jednak założenie Parku narodowego Grand Teton, a następnie jego dalsze rozszerzenie na południe, zmusiły ówczesnych mieszkańców do porzucenia swoich gospodarstw..

osada Mormonów jest chyba najbardziej obfotografowanym miejscem w tej części stanu. idealne warunki panują tu tuż po wschodzie słońca -- wczesnym rankiem wychodzące zza wzgórz słońce ciepłym światłem obmywa malownicze zabudowania i znajdujące się po drugiej stronie doliny pasmo Teton. my nocowaliśmy w Yellowstone, więc dojechanie na miejsce zabrało nam ponad 3 godziny. swoją drogą, ciężkie musiało być życie sto lat temu w takim miejscu. otwarta na wiele kilometrów dolina nie chroniła tu przed warunkami pogodowymi, a temperatura w tych górach często spada do -40 stopni. do tego wszędzie daleko -- podróż samochodem trwa kilka godzin, więc wyprawa konno trwała całe dnie. no, ale takie odległości sprzyjają rozwojowi samowystarczalnych mini-gospodarstw..




bezpośredni link do panoramy (dla tych z mniejszą przekątną ekranu)


bezpośredni link do panoramy (dla tych z mniejszą przekątną ekranu)








bezpośredni link do panoramy (dla tych z mniejszą przekątną ekranu)