Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

15

mar
2010

Górnik walczy jak równy z równym z amatorami..

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Seattle, 22:59

Górnik wygrał pierwszy od wieków mecz o stawkę -- przy zamkniętym w większej części przedwojennym stadionie udało się wymęczyć skromne 1-0 z kopaczami z Gorzowa Wlkp. i co z tego wynika?

nic. a w zasadzie nic pozytywnego. Górnik miał w tej lidze wymiatać. miał miażdżyć rywali, samą swoją nazwą powodować drżenie ich łydek. w rzeczywistości Górnik gra na tak żenującym poziomie, że nikt w tej śmiesznej lidze się naszych kopaczy nie obawia. nikt nie zamyka się na własnym polu karnym, a większość zespołów prowadzi z nami otwartą grę, będąc często drużynami lepszymi. problem tylko w tym, że nasze 'gwiazdy' zarabiają 10 razy więcej od przeciętnego wyrobnika ligowego, a sam budżet Górnika starczyłby innym drużynom na spokojną 5-letnią egzystencję..

Górnik gra tak straszną padakę, gra taką przykrą piłkę, jakiej jeszcze nie pamiętam, a kibicuję przecież od lat dwudziestu. wystarczy napisać, że w ostatnich dwóch meczach Górnik zagroził bramce gości (a młodzież Katowic i Gorzowa to przecież kompletni amatorzy) może łącznie z 3 razy. a może i nawet nie tyle. zero składnych akcji, zero sytuacji, problem z trzema (!!) dokładnymi podaniami. zero dryblingu, zero celnych dośrodkowań, żadnego zagrożenia po stałych fragmentach gry. Polonia Bytom, drużyna za darmo i na pniu sklecona z piłkarzy niepotrzebnych nigdzie indziej ogrywa Legię. Ruch Chorzów, który wcale nie ma lepszych od nas piłkarzy, walczy o mistrza Polski. równie słaba jak my rok temu Cracovia bez problemu zapewnia sobie byt w ekstraklasie. i tylko naszym grajkom sie nie chce, nie wychodzi lub nie potrafią. tego się wręcz nie da oglądać, a na moje nieszczęście Górnik puszczany jest w TV z uporem maniaka..

a najgorsze jest to, że mi ciągle tak bardzo zależy. mam tu kilku chłopaków kibicujących swoim drużynom, ale nikt nie wstaje o 5 rano, żeby obejrzeć mecz swojego zespołu. i jak, do cholery, mam potem tłumaczyć takiemu Brytyjczykowi, że fuksiarsko ograliśmy w lidze taki GieKaPe Gorzów, kiedy jego Manchester United w tygodniu leje Milan cztery do jaja i nikt się tym za bardzo nie podnieca? zapyta się pewnie kolega Brytyjczyk, czy GieKaPe Gorzów jest lepszy od Mediolanu i kiedy ostatnio grał w Lidze Mistrzów. ja nawet nie wspominam, że ostatnio LM w Polsce widzieliśmy przed piętnastoma laty. i tak by w to nie uwierzył..