Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

30

lis
2004

z cyklu: nocne wypady

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Gliwice, 03.20

już o 20 w knajpie 'the horse', reprezentacyjnym zajeździe miasteczka katowitze, było ludno i gwarno. muzycy miejscowi i przyjezdni, zajęci byli w większości czynnościami typowymi dla nacji lub profesji. poważni muzycy dyskutowali o przyszłości muzyki jazzowej, mniej poważni, czyli ludzie z politechniki zajęci byli podrywaniem muzyków poważnych.

z lukem piliśmy odważnie, co wynikało raczej z upodobania do liczb parzystych.. a później nawet stanąłem nieśmiało na parkiecie, lecz oglądanie mnie w akcji znudziłoby nawet najedzonego leniwca.. pociąg do szczecina o 1.12 skutecznie zadbał o opuszczenie przez nas stolicy hanysowa..