Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

01

lut
2010

jeszcze nowsza zabawka :))

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Seattle, 05:23

NCsoft postarał się o miłą niespodziankę christmasowo-noworoczną. firma kupiła wszystkim pracownikom we wszystkich oddziałach w Ameryce i w Europie najnowszy czytnik Amazona -- Kindle2. z e-papieru korzystam już od jakiegoś czasu (pisałem o tym tutaj), ochoczo więc zabrałem się za porównywanie Kindla do mojego starszego Sony Readera PRS-500..

to co od razu rzuca się w oczy w nowym produkcie to wyraźnie bielsza biel kartki, wyższy kontrast druku i zdecydowanie wyższa prędkość odświeżania. wszystkie te parametry są naturalnym efektem postępu prac nad technologią e-papieru i podobne wyniki zaobserwujemy również w urządzeniach innych firm. o ile w przypadku odświeżania trudno o ogromny zachwyt, gdyż cecha ta nie jest jakimś super znaczącym elementem czytników -- ot, należy tylko wcisnąć przycisk przewijania sekundę przed skończeniem czytania danej strony, do czego szybko można się przyzwyczaić, o tyle kontrast i odpowiednia barwa tła może się już zdecydowanie bardziej podobać. tekst czyta się zdecydowanie łatwiej, a oczy męczą się jeszcze mniej, choć sam kontrast był podobno jeszcze lepszy w .. pierwszej wersji czytnika Amazona. oba czytniki dysponują takim samym wyświetlaczem (6 cali) i bardzo podobną rozdzielczością (ok 160ppi) jednak jakość wyświetlanej przez Kindla grafiki również jest zdecydowanie lepsza. mój Sony dysponuje zaledwie czterema odcieniami szarości, podczas gdy Kindle2 ma ich już 16. mało kto podnieca się grafiką na czytnikach, jednak jakość widać bardzo wyraźnie również w wygładzaniu druku, co znaczenie ma już większe..

Sony Reader ma problemy z wyświetlaniem polskich znaków diakrytycznych. jednym rozwiązaniem jest zflashowanie systemu Readera i dodanie polskich czcionek, drugim: odpowiednie przygotowanie pliku książki. czytnik Amazona radzi sobie z pełnym zakresem znaków w Unicodzie -- wystarczy zapisać plik w czystym UTF-8 i już można cieszyć się pełnym zestawem polskich znaków. Kindle2 obsługuje kilka rodzajów plików: amazonowski AZW, TPZ, MOBI, PDF (są problemy z odczytaniem tekstu, bo nie da się pdfa skalować) i oczywiście HTML i TXT. z tymi ostatnimi dwoma formatami Kindle radzi sobie najlepiej..

no dobra, ale gdzie tu jakiś przełom? przełom, w porównaniu do Sony Readera, jest i to dość spory -- Amazon wyposażył Kindla2 w obsługę technologii przesyłu danych 3G, która działa na całym świecie. jesteśmy więc cały czas online, dosłownie kilka kliknięć od codziennych wydań prasy i książek elektronicznych. za pomocą Kindla można również przeglądać sieć, choć przeglądarka radzi sobie wyłącznie z bardzo prostymi stronami w czystym htmlu i prostym css-ie. jest to na razie usługa eksperymentalna, podobnie jak technologia czytania tekstu (ofkors języka angielskiego) i odtwarzania plików muzycznych. warto podkreślić, że dostęp 3G jest w czytniku Amazona darmowy -- producent liczy na wpływy z kupowanych przez sieć produktów. jedna książka z księgarni Amazonu to ok 10-12 dolców, czyli połowa wartości tradycyjnej książki papierowej. na polskim rynku na razie posucha, więc pozostają mi ogromne zastępu polskich e-booków.. Amazon oferuje również konwersję popularnych formatów (np. DOC) poprzez wysłanie maila z załącznikiem na swój własny adres w domenie kindle.com -- za jednego dolara otrzymamy bezpośrednio na nasz czytnik gotowy i przystosowany do niego plik naszej książki..

co mi się nie podoba? ciężko zlikwidować ogromne marginesy po obu stronach ekranu. nikomu niepotrzebne wcięcia zabierają miejsce kilkunastu wyrazom, przez co częściej trzeba przewijać strony. nie ma opcji powiększania plików PDF, co powoduje, że większość z nich jest po prostu nieczytelna. czytnik bezproblemowo radzi sobie z kodowaniem UTF-8 w samym tekście, ale tytuły książek wyświetla już z krzakami. co ciekawe, ta sama książka zapisana w kodowaniu Unicode również nie jest wyświetlana poprawnie (plik txt w Unicodzie waży zwykle dwa razy więcej niż w UTF-8). nie ma możliwości szybkiego przewijania stron (powiedzmy po kilkadziesiąt), ale z drugiej strony bardzo dobrze działa funkcja przeszukiwania tekstu, której zupełnie brakuje w Sonym. jakoś nie przekonują mnie opcje zmiany wielkości czcionki -- jest ich aż 6, ale skrajne są właściwie nie do użytku, a reszta jest do siebie bardzo zbliżona. i te marginesy zjadające sporą część miejsca..

ale generalnie bardzo na plus: Kindle wygląda bardzo estetycznie, a tylna jego ścianka jest metalowa. skończą się moje bitwy z żoną o prawo do czytnika przed zaśnięciem. teraz mamy już dwa..

trzecia (na sześć) wielkość tekstu:



druga (na sześć) wielkość tekstu, dla mnie chyba optymalna:



menu zmiany orientacji, wielkości czcionki i ilości słów na wiersz. możemy tu również włączyć odczyt tekstu:



pozioma orientacja strony:



przeglądarka internetowa:



przykład radzenia sobie z wyświetleniem grafiki (wygaszacz ekranu):



Kindle2 made by Aion & NCsoft:



Amazon Kindle2 i Sony Reader PRS-500: