kategorie notek: wszystkie :: zapiski :: podróże :: pasje :: przemyślenia :: humor :: cudze
kilka słów o innych kulturach..
24.01.2008; 10.39
kolega Jez z mojej firmy poleciał do Korei odwiedzić braci ze spółki-matki naszej korporacji. w Seulu chłopaki zabrali go na kolację do restauracji. oto co było daniem dnia: (tytuł filmu: Help, my dinner is moving!)
*****
utrzymujący porządek w naszej klatce kolo pochodzi z Zanzibaru. urodził się w Stone Town i chodził do jednej szkoły z Freddiem Mercurym, późniejszym liderem Queen. czasami rano sobie z nim rozmawiam, bo pogodny to osobnik. mówi z taką pasją, jakby również nad brytyjskim niebem każdego dnia świeciło słońce, jakby wszystko było na wyciągnięcie ręki. tym razem 10 minut rozmawialiśmy o łowieniu ryb, przez co zresztą spóźniłem się do pracy. nawijaliśmy o sposobach łowienia, miejscach, sprzęcie, godzinach 'brań', pływów wodnych i pozwoleniach. a po tym wszystkim on mówi: 'ale ja nie jadam ryb, ryby śmierdzą. łowię i wpuszczam z powrotem.'
*****
wczoraj w knajpie The Eagel przez cały wieczór leciała świetna, rockowo-celtycka muzyka. w końcu nie wytrzymałem i spytałem barmana, co to za kapela. The Waterboys, brzmiała odpowiedź. piękne, muszę się rozglądnąć za ich pełną płytą!
*****
utrzymujący porządek w naszej klatce kolo pochodzi z Zanzibaru. urodził się w Stone Town i chodził do jednej szkoły z Freddiem Mercurym, późniejszym liderem Queen. czasami rano sobie z nim rozmawiam, bo pogodny to osobnik. mówi z taką pasją, jakby również nad brytyjskim niebem każdego dnia świeciło słońce, jakby wszystko było na wyciągnięcie ręki. tym razem 10 minut rozmawialiśmy o łowieniu ryb, przez co zresztą spóźniłem się do pracy. nawijaliśmy o sposobach łowienia, miejscach, sprzęcie, godzinach 'brań', pływów wodnych i pozwoleniach. a po tym wszystkim on mówi: 'ale ja nie jadam ryb, ryby śmierdzą. łowię i wpuszczam z powrotem.'
*****
wczoraj w knajpie The Eagel przez cały wieczór leciała świetna, rockowo-celtycka muzyka. w końcu nie wytrzymałem i spytałem barmana, co to za kapela. The Waterboys, brzmiała odpowiedź. piękne, muszę się rozglądnąć za ich pełną płytą!
kategoria: zapiski link bezpośredni
NOTKA LOSOWA: relikty przeszłości
04.10.2009; 23:44
poruszając się na południowy-wschód stanową siódemką, w pobliżu niewielkiej osady Elbe natknęliśmy się na malowniczą pozostałość dawnego przedsięwzięcia, którego istnienie miało kiedyś całkiem spory sens. była to jedna ze stacji utworzonej ok roku 1890 trakcji kolejowej parowej, której jednym z zadań był transport bali drzewnych z okolicznych gór i lasów, a która docelowo łączyła się z innymi miastami zachodnich Stanów. dzisiaj w miejscu tym istnieje zabytkowa widokowa trasa kolei, a dawne wagony adaptowano na niewielki hostel. dookoła panuje fajny klimat, a w promieniu 300 metrów można natknąć się na nikomu już niepotrzebne składowisko rupieci. ot, takie kolorowe miejsce podkreślające upływ czasu..







kategoria: podróże link bezpośredni
więcej notek w archiwum. ogólna liczba wpisów: 416.