Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

07

sty
2008

z archiwum: Tomasz z Brzezinki, czyli Miśka subiektywne opisanie..

kategoria: przemyślenia, link bezpośredni

Brighton, 18.46

przeglądając archiwum mojej strony z czasów zamierzchłych (tekstów tych nie ma dzisiaj na tomxx.net, były dostępne pod adresem tomxx.ux.pl) wyłowiłem kilka perełek. z czasem będę je wrzucał tutaj, aby kompletnie nie przepadły w kilobajtach zapomnianych danych. zacznę od dość subiektywnego i przekolorowanego tekstu, jaki powstał w roku 2003, a pojawił się w dziale 'friends' (kto pamięta? tam opisywałem moich bliskich płci obojga) 18 stycznia 2004. tekst opisuje mojego przyjaciela Miśka, a wrzucam go apropos jednej z wcześniejszych notek podsumowujących jego ślub z Olą.. dzisiaj brzmi to cukierkowo i pseudo heroicznie, ale wtedy tak sprawy widziałem.. i jakby przewidziałem jego ścieżkę zagranicznej kariery..

POZNANIE :: gdy zobaczyłem go po raz pierwszy w roku '95, nie przejawiał większej inicjatywy na ingerowanie w czyjś świat, nie wyglądał na takiego, który potrzebuje kogoś do życia. było to w 1. klasie liceum, przez które wspólnie przebrnęliśmy. trochę sie bałem, że trafiłem na jakiegoś kaznodzieję, który minął się z powołaniem. dzisiaj, gdy kończymy wspólne studia, Tomek jest osobą, z której przyjaźni po prostu nie da sie zrezygnować... przez te 9 lat przeszedł znaczną metamorfozę: z niewinnego, lekko wystraszonego dziecka wyrósł na niesamowicie silny i ambitny charakter, z którym każdy zdoła nawiązać nić porozumienia.

SUBIEKTYWNIE :: Misiek (ksywka jeszcze z czasów lo -- od miśkowatej budowy) jest osobą bardzo ostrożną w osądach. charakteryzuje się ścisłą logiką, potrafi słuchać. on rzeczywiście słucha, nie udaje... gdy się uczy, łatwo chłonie wiedzę. gdy gra w kosza, jest nie do powstrzymania. gdy tłumaczy, słucham, jak objaśnia. i mimo swojej wiedzy, mimo zdolności, mimo dwóch dziennych fakultetów, nie emanuje postawą 'szefa', nie wysyła żadnych niepokojących sygnałów. niesamowicie skromny, cichy, o niskim głosie, wolno cedzący słowa. taki pożądany charakter, który jak już poda dłoń to nie da się wciągnąć, tylko będzie wyciągał. gdy się zwrócę, wiem, że wysłucha. czasem coś podpowie. do tego kibic sportowy, i na Górnika czasem jeździ -- rozumiemy się bez słów...:)


czy dzisiaj bym coś zmienił w tym opisie? oczywiście. ale niestety tak wylewnym już dzisiaj nie jestem..