Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

03

sty
2008

noworoczne planowanie..

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Brighton, 12.13

10 dni w Polsce wpłynęło na mnie pozytywnie, pozwoliło trochę zwolnić i poczuć ciepło rodzinnego mieszkania. wystarczyła jednak szybka lustracja, co też porabiają moi internetowi znajomi podróżnicy i już odechciało mi się ciepła domowego ogniska.. Karol w Wenezueli, Kamila na Tajwanie, a Bart właśnie wrócił z Indii. jakby tego było mało, koleżanka mojej mamy pokazała mi witrynę swoich znajomych -- Dominiki i Tomka z Zabrza (podroznicy.com.pl), którzy od pół roku objeżdżają świat. no i szlag mnie trafił, że ja siedzę w tej niekumatej Anglii i tracę swój cenny czas na korporacyjne dziwactwa, z których nic dobrego nie wynika. wychodzi na to, że potrzebowałem 3 lat na zrozumienie, że biurko nie jest optymalnym dla mnie rozwiązaniem..

zgodnie z poczynionym kilka lat temu postanowieniem (przynajmniej jeden, a najlepiej dwa nowe kraje odwiedzone podczas danego roku), zaczynam myśleć o tegorocznych wyprawach. za kilka dni przylatuje Agata, więc dokładne planowanie przeznaczam na długie styczniowo-lutowe wieczory. już teraz jednak, w mojej głowie kiełkuje kilka pomysłów: prawdziwym MUST BE tego roku jest czerwcowa wycieczka w Alpy, a dokładniej do Austrii, gdzie nasi kopacze zagrają w ME. planujemy z Miśkiem odwiedzenie Klagenfurtu i Wiednia, a tydzień powinien na to wystarczyć. we wrześniu chcielibyśmy odwiedzić europejskie południe, ale niepełne dwa tygodnie starczą zapewne tylko na Chorwację i kawałek Czarnogóry. na bałkańską podróż reflektują nasi słowaccy przyjaciele z Bratysławy (Lukas i Lidia), więc być może zgarniemy ich po drodze.. w Chorwacji jeszcze nas nie było, a podobno pięknie i niezbyt drogo.. wypada również skorzystać z tanich jak brytyjska wędlina biletów lotniczych, więc szykuje się weekendowy wypad do jakiegoś większego miasta. myślę o Barcelonie lub Madrycie, choć kto wie, czy nie poniesie nas do Edynburga lub Dublina. zeszłoroczne plany zrealizowaliśmy w stu procentach, wypada mieć nadzieję, że rok 2008 będzie pod tym względem podobny.