Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

25

wrz
2007

misja Portugalia -- mapa podróży

kategoria: podróże, link bezpośredni

Brighton, 22.00



misja Portugalia dobiegła końca -- było to 16 pełnych wrażeń dni, podczas których objechaliśmy ważniejsze miejsca we wszystkich rejonach kraju. nasza Toyotka Auris zrobiła łącznie 2150 km zaliczając na swojej trasie wąskie uliczki największych miast, skaliste wybrzeże Atlantyku, kręte malownicze drogi wzdłuż rzeki Douro, niesamowite górskie wioski i zamki pasma Serra da Estrela i pobliskich wyżyn, cudownie puste przestrzenie Alentejo i wreszcie upalne i piękne plaże Algarve.. była też świadkiem wspaniałych wschodów i zachodów słońca i, przede wszystkim, moich z Agatką zaręczyn! postaram się systematycznie wrzucać dokładny opis, nasze wrażenia i zdjęcia z wyprawy po Portugalii. teraz na szybko prezentuję mapę oraz miejsca, które odwiedziliśmy. liczby obok miejsc określają kolejne spędzane tam dni.. pierwsze 3 dni spędziliśmy w Lizbonie zwiedzając miasto i dopingując Polaków w fantastycznym od strony polskiego kibica meczu z miejscowymi. w 4 dniu naszym oczom ukazała się Sintra oraz Cabo da Roca -- najdalej na zachód wysunięty kraniec kontynentalnej Europy. to miejsce pasjonujące i magiczne, szczególnie dla nas. kolejne dni to droga na północ w kierunku Fatimy. po drodze zaliczamy wioskę rybacką Peniche oraz fascynujące miasteczko zamkowe Obidos. nocleg w Fatimie, a następny dzień to wrażenia związane z klasztorem w Batalhi oraz ruinami największej rzymskiej osady -- Conimgrigą. później przez 3 dni zwiedzamy uniwersytecką Coimbrę oraz znane ze wspaniałych win -- Porto. właśnie w Porto spotykamy się z Tiagiem, moim dobrym kumplem z czasów wymiany na Politechnice. następnego dnia suniemy malowniczymi i krętymi trasami wzdłuż rzeki Douro, a noc zastaje nas już w Guardzie -- pierwszym spośród wielu miasteczek-grodów wzdłuż granicy z Hiszpanią. kolejne dni to zjazd na południe i zwiedzanie chyba najwspanialszych miejsc w tym kraju -- starych jak świat osad-fortyfikacji, w której czas jakby się zatrzymał, a średniowiecze przypomina o sobie na każdym kroku.. po malowniczych góskich wrażeniach czekał nas szybki zjazd nad ocean, jednak rejon Alantejo przez który przejeżdżaliśmy zachwycił mnie malowniczością (i jednostajnością) krajobrazu, w którym dominowały gaje oliwne i drzewa korkowe. ostatnie 5 dni naszej wycieczki to rozgrzane słońcem Algarve, czyli plaże i niewielkie osady rybackie..

było pięknie, choć pechowo. w 3 dniu wyprawy straciłem moją torbę fotograficzną ze wszystkimi akcesoriami, w tym z polaryzatorem, który miał być w Portugalii hitem sezonu :( miał zapewnić fantastyczne zdjęcia, a .. wyszło jak zawsze. w ósmym dniu w Porto zawinęli nam samochód na lawetę, a jego odbiór z parkingu policyjnego kosztował nas.. za dużo. w międzyczasie chłopaki zaliczyli niespodziewany kontakt ze znakiem drogowym, a co za tym idzie przeorali cały prawy bok swojego auta. podsumowując: mnóstwo wrażeń, zróżnicowane okolice i .. nadmiarowe koszty. to w skrócie, wkrótce szersza relacja :)