Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

31

sie
2007

South Downs trip

kategoria: podróże, link bezpośredni

Brighton, 11.10

nasłuchując informacji o sytuacji w polskiej polityce można się załamać. coraz bardziej utwierdzam się w tezie, że rządzą nami ludzie, którzy odstają od szeroko pojętego kanonu zdrowia psychicznego. rządzą nami ludzie o skłonnościach paradoidalnych, kraj się nie rozwija, a pozostałe państwa UE patrzą na nas jak na idiotów. prace nad EURO nie posuwają się do przodu ani o krok, firmy bukmacherskie już przyjmują zakłady, czy Polska straci prawo do organizacji Mistrzostw Europy. banda nieudaczników i zakompleksionych karierowiczów powoduje, że na zachodzie już teraz postrzega się Polskę na równi z Białorusią.. Martin, Niemiec z mojej firmy, wysłał mi ostatnio link do wypowiedzi europosła Giertycha, w którym porównuje rządy kanclerz Angeli Merkel do wybryków Hitlera sprzed ponad 50 lat. Martin się oburzył, a po moim objaśnieniu sytuacji przyznał, że nie wiedział, iż takie osądy to odosobnione słowa niektórych polityków. media zachodnie uogólniają, przez co typowy chudy Niemiec nie zdaje sobie sprawy z aktualnej sytuacji w naszym kraju i myśli, że każdy Polak jest anormalny. taki właśnie funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i zabarwiony wartościująco obraz rzeczywistości nazywa się fachowo stereotypem. ja miałem już okazję przekonać się, że Rumuni są całkiem normalnym narodem, dobrze, że teraz mam okazję prostować stereotypy, które kształtują postrzeganie Polski w bardziej rozwiniętych krajach..

jakby na przekór temu wszystkiemu zabrałem się ze statywem na wzgórza South Downs. byłem tam ostatni raz w lutym, a ciepłe powietrze pozwalało otrząsnąć się i skupić na czymś fajniejszym, niż polityka. podziwiałem paralotniarzy, którzy jakby wbrew prawom fizyki wzbijali się w powietrze kołując nad nami i unosząc się nierzadko przez 15-20 minut! przyszły mi na myśl słowa Einsteina, który powiedział kiedyś, że czasami wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, a wtedy przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi. tak pewnie musiało być z tym sportem i wykonywanymi przez paralotniarzy lotami żaglowymi. zamieniłem z jednym takim hardcorowcem kilka zdań, a na pytanie: 'czy to niebezpieczne?' odpowiedział innym pytaniem: 'a uprawiałeś kiedyś niezabezpieczony seks?'. ja mówię, że i owszem, a on na to: 'oo widzisz, to to jest niebezpieczna sprawa'.. tak więc: everything's relative..

wypad podsumowałem małą panoramką: