Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

28

cze
2007

słowotwórstwo

kategoria: humor, link bezpośredni

Brighton, 10.48

pracujemy obecnie nad Eye of the North -- pierwszym oficjalnym dodatkiem do Guild Wars. dopiero zaczynamy lokalizację produktu, ale w natłoku różnorodnych tekstów związanych z grą i jej reklamą już teraz pracujemy nad odpowiednim słownictwem. hmm, właściwie słowotwórstwem, gdyż nazw własnych jest stosunkowo niewiele. mała próbka z naszych mailowych dialogów -- dyskusja dotyczy wroga o angielskiej nazwie 'jellies':

tmx: a Ty co myślisz o żelowcach? mi się podoba bardziej niż galaretowce.
tomkow-tłumacz: nie przekonuje mnie żadna nazwa, obie mają takie humorystyczne zabarwienie. z drugiej strony jellies brzmią mi równie zabawnie. wysilam się teraz na jakieś pseudonaukowe analizy żelu i galarety, ale nie umiem wskazać niczego co by to jednoznacznie rozróżniało. próbowałem też pójść w stronę zoologii, w kierunku jellyfish, ale to meduza, która jest jamochłonem, no i kojarzy się z czymś co żyje w wodzie, a więc nie bardzo tutaj. kierując się tylko brzmieniem wybiorę żelowce..

i tak to mniej więcej na tym etapie wygląda. nie muszę chyba dodawać, że cokolwiek wymyślimy to i tak dla większości graczy będzie to nazwa nieprawidłowa, niepasująca, komiczna, i zdecydowanie nieklimatyczna. bo tak oto powstaje nowy język: ponglisz komputerowy, w którym o wiele łatwiej przecież powiedzieć, że na ewencie zdobyłem 3 skille monka, niż podczas festiwalu zdobyłem 3 umiejętności mnicha. fun, fun..