Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

18

sty
2007

beacon

kategoria: podróże, link bezpośredni

Brighton, 16.53

przemierzając południowe wybrzeże Wielkiej Brytanii, wychodząc z Dover i kierując się na zachód w stronę Portsmouth, dojdzie się do Brighton. utrzymując kierunek zachodni miniemy Marinę, następnie molo Palace Pier, a przy odrobinie wysiłku także pałac Royal Pavilion. co wytrwalsi miną oceanarium Sea Life Centre, zamknięte od 1975 roku molo West Pier, wielki skwer poświęcony pamięci którejś z koronowanych głów brytyjskich, boisko do koszykówki, miejsce do gry w bule, dochodząc wreszcie do małej osady rybackiej. ci bardziej światowi dotrą w końcu do Hove -- miasta, które wspólnie z Brighton tworzy wcale nie małą nadmorską aglomerację. miną liczne hotele, miną przystań surferów, mały park wodny, kolorowe budki plażowe, by przy jeszcze większym wysiłku dotrzeć do plaży piaszczystej. i właśnie tam, w miejscu gdzie kończą się kamienie, postanowiono przypomnieć historię..

postawiono średniowieczną latarnię morską zwaną BEACON, jedną z tych, które w roku 1588 uformowały sławną brytyjską narodową sieć sygnałów świetlnych, których głównym zadaniem było wczesne ostrzeganie ludności cywilnej i wojska przed zbliżającą się Grande y Felicísima Armada, czyli Wielką Armadą Hiszpańską. 19. czerwca 1988 roku Jego Ekscelencja Jim Buttimer postawił tu replikę takiej latarni morskiej, aby w ten sposób upamiętnić 400-rocznice tego wydarzenia. oczywiście latarnia morska jest tu pojęciem na wyrost -- w rzeczywistości postawiona replika składa się z drewnianego słupa zakończonego metalowym 'koszem' wypełnionym materiałami palnymi.. zastanawiam się, jak wyglądała praca operatora takiej latarni -- od ciągłego wypatrywania się w rozległe wody oceanu można było oszaleć, a była to praca odpowiedzialna. w końcu to ważny punkt średniowiecznej obrony kraju..

replikę latarni umieszczę w lutowym fotoblogu..