Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

11

sty
2007

deszczowa środa i wrząca woda..

kategoria: zapiski, link bezpośredni

, 15.35

przesadziłem z nocnym oglądaniem serialu Prison Break, który, co trzeba podkreślić, wciągnął mnie bez granic. genialnością dorównuje LOST-owi, a szybkością akcji zdecydowanie go przewyższa. no więc serial w nocy, kilka godzin snu, deszczowy poranek, ból głowy i ranny komputer. mieszanka wybuchowa. udało mi się dociągnąć do lunchu, biegnąc do domu zlało mnie po raz drugi, a otwierając drzwi do klatki, huknąłem jakiegoś Angola, który grzebał w koszu na listy, zawieszonym z drugiej strony drzwi. huknąłem go aż strzeliło. skłamałem, że mi przykro, on skłamał, że nic mu nie jest. a w domu...

już wcześniej miałem o tym napisać.. sparzyłem dłonie pod kranem. z niewiadomych przyczyn Brytyjczycy bardzo często montują podwójne krany. osobny do zimnej wody, osobny do ciepłej. woda ciepła jest wodą wrzącą, woda zimna jest lodowata, więc mycie twarzy w takim cudzie wymaga nie lada sprytu, jest seriuos challenge, jak mawiają miejscowi.. wypytałem kiedyś jednego Anglika z mojej firmy, który twierdzi, że pomysł double spout taps pochodzi jeszcze z początku epoki rozwoju przemysłowego i że oni zawsze napuszczają wodę do zlewu. naturalnie nie bardzo rozumieją nasze problemy i na ustawiczne nagabywania dlaczego nie można byłoby połączyć dwóch kranów odpowiadają rozbrajająco, że inaczej się nie da ponieważ ciepła woda i zimna płyną osobnymi rurami. na szczeście jest kilka sekund, zanim woda dojdzie do swoich skrajnych temperatur, więc często to wystarcza. jeśli się nie zdąży, trzeba się hartować: nabrać w dłonie wody lodowatej, następnie kilka kropel wody wrzącej i w tak sprytnie skonstruowanej mieszance można się opłukać. co ciekawe, prysznice są już 'normalne', kontynentalne..