Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

7.

sie
006;

fajne, niefajne

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Gliwice, 2.16

dzisiaj po raz pierwszy po przerwie pojawiłem się w firmie. standardowo: 133 niezałatwione maile, do tego serwer się obraził na program pocztowy i po pobraniu, wiadomości nie były kasowane. skończyło się to siedmiokrotnym pobraniem poczty, czyli 931 niezałatwionymi sprawami. było to trochę zbyt wiele, jak na świeży umysł poniedziałkowy..

wracając do poprzedniego tygodnia, niefajne były 2 wydarzenia na drodze w okolicach Legnicy. najpierw minął mnie samochód z rowerem na dachu. podziwiałem spryt kierowcy, bo widać było, że bagażnik i mocowanie rowera wykonał samemu (mój rower wiozłem w bagażniku, po demontażu koła). będąc ok 100 metrów przede mną rower spadł pomysłowemu Dobromirowi z bagażnika i odbijając się kilkukrotnie w rytm bicia mojego serca wypadł poza drogę.. na szczęście mknąłem już wówczas z zawrotną prędkością 70 km/h i udało mi się wyhamować. drugie, bardziej niefajne wydarzenie, to krew na asfalcie. dużo krwi i dużo zwierzęcych szczątków. zderzył się biedny jeleń z jadącym chyba dość szybko samochodem; roztrzaskane auto w rowie, zwierzę martwe na zamkniętej drodze. ściszyłem muzykę, aby nie robić wsi. nawet 9 symfonia Beethowena byłaby wsią w tym momencie..

fajne wydarzenia to wschód słońca o 5 rano -- niektórzy twierdzą, że to najpiękniejsza pora dnia, kiedy powietrze jest rześkie, tafla jeziora nieruchoma, widoczność wspaniała i nie ma nikogo, kto mógłby zepsuć cudowne milczenie porannej przyrody. fajne są także podróże rowerem w nieznanych kierunkach, bez mapy. fajne jest rowerowe przekroczenie granic województwa, coś jakby imitacja granic państwowych. minięcie granicy: woj. lubuskie | woj. wielkopolskie przypomniało mi moje pierwsze wrażenie, gdy minąłem identyczny słupek odgradzający województwo śląskie od opolskiego. fajne są także rozmowy z miejscowymi, ale o tym było w poprzedniej notce.

fajne, w końcu, są powroty do domu, gdy ktoś na kogoś czeka..