Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

08

maj
2006

paintball

kategoria: pasje, link bezpośredni

Gliwice, 20.32

ktoś kiedyś powiedział, że facet czuje się facetem gdy idzie na wojnę. poniekąd to prawda i choć w dzisiejszych czasach wojny zostały wyparte przez sportowe współzawodnictwo, to jednak prawdziwą adrenalinę czuje się w walce. inny ktoś, tym razem już mi znany: kolega kibic, powiedział, że jadąc na mecz ma się nadzieję, że grupa zostanie 'przyatakowana', że jedzie się komuś dać w mordę, a piłka i meczowa atmosfera jest tego miłym uzupełnieniem..

wczoraj dane mi było po raz pierwszy uczestniczyć w paintballowej strzelance. kilka lat teorii w postaci komputerowych łupanek dały mi podstawy, jednak praktyka rządzi się swoimi prawami. różnorodność budynków do zdobycia lub obrony, mnogość misji, strategie i umówione znaki gwarantują wspaniałą zabawę, taki Counter Strike w realu. z mojej ulubionej niegdyś strzelanki: Tactical Ops wyniosłem jednak dość sporo. gdy większość wystrzeliła swoje kulki, ja miałem prawie pełny magazynek: dla mnie zabawą nie była naparzanka na oślep, a kulturalne zajście wroga od tyłu i .. strzał w plecy..

paintball to fajna gra. warunkiem jest dobra ekipa, fajne miejsce i wczucie się w klimat. a zaangażowanym nawet strzały w twarz nie są straszne.. szczegóły w fotoblogu majowym :)