kategorie notek: wszystkie :: zapiski :: podróże :: pasje :: przemyślenia :: humor :: cudze
we're all living in America, Amerika is wunderbar.
18.08.2010; 07:09
właśnie mija 400 dni naszego życia w Stanach -- w Ameryce, krainie luksusu i wszechobecnego szczęścia. jak zapodawał Muniek przed laty:
Stany, Sany, fajowa jazda
Zjednoczonych łopot flag
Ameryka, gwiaździsty sztandar
Czujesz klimat, na pewno tak..
no, a że nie zawsze jest łatwo, to zapraszam do wygrzebanego na tubie filmiku..
Stany, Sany, fajowa jazda
Zjednoczonych łopot flag
Ameryka, gwiaździsty sztandar
Czujesz klimat, na pewno tak..
no, a że nie zawsze jest łatwo, to zapraszam do wygrzebanego na tubie filmiku..
kategoria: humor link bezpośredni
firmowe obstawianko ;)
01.07.2010; 01:38
w tym tygodniu rozpoczęliśmy zawody w obstawianiu daty urodzenia dziecka naszego NCsoftowego kolegi Chrisa. kiedyś, w innych firmach obstawialiśmy wyniki mistrzostw świata, ale to inne miejsca i inne czasy.. inicjatorem the 'when Chris becomes a dad' competition jest Conor, a wpisowe kosztuje 1 dolara amerykańskiego uesde. data zaplanowana to lipiec 15-sty, ja stawiam na 19-sty. do wygrania już prawie 40 dolców ;)

teraz będzie tygodniowa przerwa na tomxx.net bo uderzamy z żonką pogadać z niedźwiedziami w Yellowstone..

teraz będzie tygodniowa przerwa na tomxx.net bo uderzamy z żonką pogadać z niedźwiedziami w Yellowstone..
kategoria: humor link bezpośredni
ach, te słowa kluczowe..
03.05.2010; 23:52
ze sporym zdziwieniem i jeszcze większym uśmiechem przejrzałem listę słów kluczowych, po których wpisaniu w googlach użytkownik kliknął w adres mojej stronki. część z tych dziwnie brzmiących zapytań w jakiś tam daleki sposób łączy się z moją treścią, np:
giekape gorzuw wlkp dla dzieci
gry na commodore 64 gdzie trzeba sadzić drzewa
jak zginął żołnierz pokazywał sie nagrobek atari
w jakim mieście został zorganizowany flash mob w fast foodzie?
średniowieczne łąki kwiatowe
ale większość pasuje jak pięść do oka: (pisownia oryginalna)
blog erotyczny-wizita u masazystki
bobokról poszukuje sponsora
żeźbienie w lodzie piłą motorową
dyskoteka ricardo 2007 bratislava
fontanny z brazu producent
kurwa! spierdalać!!!!!- nowy system wczesnego ostrzegania
czy daleko jest od poznania do pietraszonki
ale i tak nic nie przebije mojego faworyta Pitera:
cześć google, tata sie pyta czy są ryby w przesmyku korynckim, sorry to piter się pytał
z innych ciekawych zapytań warto filozoficznie zastanowić się, co kierowało użytkownikami poszukującymi informacji na poniższe tematy:
kurwidoły opuszczone
kuzynka mojego taty
czuję się jak wieprz
i jeszcze mam kwadrans! to sobie jima piję w bufecie. to po fajrancie nie muszę już zostawać żeby pić, tylko prosto do domu
giekape gorzuw wlkp dla dzieci
gry na commodore 64 gdzie trzeba sadzić drzewa
jak zginął żołnierz pokazywał sie nagrobek atari
w jakim mieście został zorganizowany flash mob w fast foodzie?
średniowieczne łąki kwiatowe
ale większość pasuje jak pięść do oka: (pisownia oryginalna)
blog erotyczny-wizita u masazystki
bobokról poszukuje sponsora
żeźbienie w lodzie piłą motorową
dyskoteka ricardo 2007 bratislava
fontanny z brazu producent
kurwa! spierdalać!!!!!- nowy system wczesnego ostrzegania
czy daleko jest od poznania do pietraszonki
ale i tak nic nie przebije mojego faworyta Pitera:
cześć google, tata sie pyta czy są ryby w przesmyku korynckim, sorry to piter się pytał
z innych ciekawych zapytań warto filozoficznie zastanowić się, co kierowało użytkownikami poszukującymi informacji na poniższe tematy:
kurwidoły opuszczone
kuzynka mojego taty
czuję się jak wieprz
i jeszcze mam kwadrans! to sobie jima piję w bufecie. to po fajrancie nie muszę już zostawać żeby pić, tylko prosto do domu
kategoria: humor link bezpośredni
firmowe zabawy..
14.01.2010; 21:24
miło mi ogłosić, że powstały wczoraj w godzinach wieczornych, w przypływie nagłej i nieopisanej mocy twórczej, band wewnątrz-NCsoft-owy wraz ze swoim pierwszym albumem I’ve Got My Aion You zajmuje już wysoką pozycję na liście sprzedaży Amazona. takie hity jak: Lineage II is Actually a Prequel, Love Needs No Localization, czy You Exteel My Heart mają szansę dłużej zagościć na ogólnoświatowych listach topten. w skład Wait NC wchodzą (od lewej): Sebastian (reprezentujący zimną i zaśnieżoną Szwecję), ja sam (wnosząc spory wkład wschodnioeuropejskiej kultury), Lani (wymachująca fanom swoją flagą z klonowym liściem), Martin (który nawet w muzyce potrafi dostrzec niemiecki Bratuwurst) oraz Stefan (QA master, Meksykaneiro, choć nie potrafiący tego udowodnić).


PS. o banany nie pytać. nie wiem czemu one jedne tam som..


PS. o banany nie pytać. nie wiem czemu one jedne tam som..
kategoria: humor link bezpośredni
Polaku! ucz się języka niemieckiego!
03.12.2009; 20:28
uwielbiam Cyfrową Bibliotekę Narodową za jej historyczne skarby i szerzenie dziedzictwa kulturowego Polski. oraz za perełki, na które bardzo łatwo jest się tu natknąć. dzisiaj na przykład trafiłem na cztero-stronicową broszurę zatytułowaną: 'ucz się po niemiecku! najszybciej opanujesz język niemiecki, jeśli nauczysz się następujących wyrazów i zwrotów, niezbędnych dla każdego Polaka'. na pierwszy rzut oka wyglądało mi to na niemiecką książkę dla okupowanych Polaków, jednak po kilku frazach zrozumiałem, że broszura to nic innego jak podręczny słownik polskiego partyzanta. dzieło zostało wydane w roku 1944 w Warszawie przez Komendę Główną AK:



ja wiem, że to nie jest śmieszne, a jeśli ma coś wspólnego z humorem, to raczej czarnym. w każdym razie nie mogłem się powstrzymać. moich Niemców w firmie też nie oszczędziłem..
ja wiem, że to nie jest śmieszne, a jeśli ma coś wspólnego z humorem, to raczej czarnym. w każdym razie nie mogłem się powstrzymać. moich Niemców w firmie też nie oszczędziłem..
kategoria: humor link bezpośredni
z kart historii o kobietach..
20.01.2009; 16.58
powtarzam po filozofach, głowach kościoła, świętych. nie bić, koleżanki..
'zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów'. Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274), Ojciec Kościoła katolickiego
'kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn'. Św Jan Chryzostom (349-407) biskup Konstantynopola
'kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. to naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie' Św. Augustyn (354-430) filozof i teolog chrześcijański
'wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych' Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274), Ojciec Kościoła katolickiego
'kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga'. Św. Ambroży (ok 340-397) Ojciec i doktor Kościoła
'kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem' Kapokrates, założyciel klasztory
'kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny...' Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274), Ojciec Kościoła katolickiego
'kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. skoro tylko przekroczy próg wieku dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości wiecznej' Tertulian (ok 160 - po 220), Ojciec Kościoła
'w miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna kobieta' ustalenia synodu paryskiego (846)
'kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła' ustalenia synodu w Coyaca (1050)
'księża, którzy udzielą noclegu kobietom i doznają przy tym podniety, muszą zostać ukarani. kobiety natychmiast mają zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice.' ustalenia synodu w Toledo
'u kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd' Clemens Alexandrinus (215)
'kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów' Ustalenia synodu w Ewirze (IV ne)
'cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. uświęcona zostaje jedynie przez macierzyństwo' Św Jan Chryzostom (349-407)
'zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów'. Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274), Ojciec Kościoła katolickiego
'kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn'. Św Jan Chryzostom (349-407) biskup Konstantynopola
'kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. to naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie' Św. Augustyn (354-430) filozof i teolog chrześcijański
'wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych' Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274), Ojciec Kościoła katolickiego
'kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga'. Św. Ambroży (ok 340-397) Ojciec i doktor Kościoła
'kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem' Kapokrates, założyciel klasztory
'kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny...' Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274), Ojciec Kościoła katolickiego
'kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. skoro tylko przekroczy próg wieku dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości wiecznej' Tertulian (ok 160 - po 220), Ojciec Kościoła
'w miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna kobieta' ustalenia synodu paryskiego (846)
'kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła' ustalenia synodu w Coyaca (1050)
'księża, którzy udzielą noclegu kobietom i doznają przy tym podniety, muszą zostać ukarani. kobiety natychmiast mają zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice.' ustalenia synodu w Toledo
'u kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd' Clemens Alexandrinus (215)
'kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów' Ustalenia synodu w Ewirze (IV ne)
'cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. uświęcona zostaje jedynie przez macierzyństwo' Św Jan Chryzostom (349-407)
kategoria: humor link bezpośredni
Games Convention videos from NCE..
13.10.2008; 11.23
dzisiaj wrzucam 3 NCsoftowskie filmiki przygotowane specjalnie na tegoroczne targi gier komputerowych w Lipsku. Games Convention jest największą imprezą w branży gier komputerowych w tej części świata -- kilkaset producentów, wydawców, setki tysięcy odwiedzających i prezentacje najnowszych produktów, zapowiedzi, celów. to, co widzicie poniżej, jest głównie dziełem naszego community service, czyli działu poświęconego relacjom ze społecznością graczy. zawsze mówiłem, że pracuję z ludźmi wszechstronnie utalentowanymi, a w tym przypadku oprócz pomysłowości udało im się włożyć w filmiki sporą dawkę humoru.. zresztą od jakiegoś czasu myślę o szerszym pokazaniu ludzi, z którymi codziennie współpracuję. przyszłościowo planuję poświęcić im jakiś miesiąc mojego fotobloga, ale wideo będzie dobrym początkiem. wrzucam 3 epizody (z dziesięciu przygotowanych), reszta dostępna jest w linkach na jutiubie:
no więc po kolei: pierwszy kolo w poniższym klipie do Julien, Francuz, który odszedł z firmy w zeszłym tygodniu. będzie pracował w Dublinie nad Warhammerem. kolejny to Martin, Niemiec z Dortmundu, jajcarz i opowiadacz zabawnych historii. obok niego siedzi Loic -- również Francuz (co słychać), z którym co poniedziałek kopiemy piłkę na zielonej murawie. 'What do you recon, Jorg?' pada z ust Alexa, Australijczyka. równy kolo, który jakiś czas temu odszedł z NCsoftu, by powrócić do nas po 3 miesiącach banicji. Jorg, również Niemiec, rocker o farbowanych na brązowo włosach. szydzi z niego Martin z Norymbergi, z którym również gramy w piłkę, tyle że na PlayStation.. następna jest Tia, nasza perełka z Polinezji Francuskiej (to tam daleko na Oceanie Spokojnym; nie wiem dokładnie gdzie, ale leci się tam 20 godzin z przesiadką w LA). po jej lewej Peter, Hiszpan, który twierdzi, że Hiszpanem nie jest, bo urodził się w Belgii. no i Sebastian -- Szwed z jakiejś zaśnieżonej nory z którym czasem gramy w gry online. obok niego Nicolas, nawiązując do Ikei, a samo wprowadzenie do dyskusji pada z ust Jen -- Brytyjki, z którą nigdy nie rozmawiałem..
na drugim klipie mamy Stephena (ten łysy) -- najbardziej pomysłowego kolesia, z którym kiedykolwiek współpracowałem. te wszystkie filmy to zresztą jego idee. razem z Alexem przepytują kolejno: Rickiego z mieczem (jednego z Koreańczyków z naszego biura w Seulu), Martina, Alexa, Jorga, Loica, ponownie Jorga (wszystkich ich już znacie), Toma, Volkera rapera, który dostaje ciepłą posadkę na targach ;)
na 3 klipie występuje głównie Tom -- Angol, który prawie 2 lata temu nie podzielił się ze mną swoim łączem internetowym.. Tom odszedł z firmy 2 tygodnie temu, i w większości panowała opinia, że jest to: really big loss for the company. pomysłowy, otwarty, bezkompromisowy. podobno świetny grafik i projektant.. stare kino niczym z lat 30-stych Hollywood, albo, bardziej współcześnie, z projektu Dharma, jaki mieliśmy w Loście. pod koniec ponownie pojawia się Martin, którego na lunchu zlałem w Pro Evolution Soccer ;)
no więc po kolei: pierwszy kolo w poniższym klipie do Julien, Francuz, który odszedł z firmy w zeszłym tygodniu. będzie pracował w Dublinie nad Warhammerem. kolejny to Martin, Niemiec z Dortmundu, jajcarz i opowiadacz zabawnych historii. obok niego siedzi Loic -- również Francuz (co słychać), z którym co poniedziałek kopiemy piłkę na zielonej murawie. 'What do you recon, Jorg?' pada z ust Alexa, Australijczyka. równy kolo, który jakiś czas temu odszedł z NCsoftu, by powrócić do nas po 3 miesiącach banicji. Jorg, również Niemiec, rocker o farbowanych na brązowo włosach. szydzi z niego Martin z Norymbergi, z którym również gramy w piłkę, tyle że na PlayStation.. następna jest Tia, nasza perełka z Polinezji Francuskiej (to tam daleko na Oceanie Spokojnym; nie wiem dokładnie gdzie, ale leci się tam 20 godzin z przesiadką w LA). po jej lewej Peter, Hiszpan, który twierdzi, że Hiszpanem nie jest, bo urodził się w Belgii. no i Sebastian -- Szwed z jakiejś zaśnieżonej nory z którym czasem gramy w gry online. obok niego Nicolas, nawiązując do Ikei, a samo wprowadzenie do dyskusji pada z ust Jen -- Brytyjki, z którą nigdy nie rozmawiałem..
na drugim klipie mamy Stephena (ten łysy) -- najbardziej pomysłowego kolesia, z którym kiedykolwiek współpracowałem. te wszystkie filmy to zresztą jego idee. razem z Alexem przepytują kolejno: Rickiego z mieczem (jednego z Koreańczyków z naszego biura w Seulu), Martina, Alexa, Jorga, Loica, ponownie Jorga (wszystkich ich już znacie), Toma, Volkera rapera, który dostaje ciepłą posadkę na targach ;)
na 3 klipie występuje głównie Tom -- Angol, który prawie 2 lata temu nie podzielił się ze mną swoim łączem internetowym.. Tom odszedł z firmy 2 tygodnie temu, i w większości panowała opinia, że jest to: really big loss for the company. pomysłowy, otwarty, bezkompromisowy. podobno świetny grafik i projektant.. stare kino niczym z lat 30-stych Hollywood, albo, bardziej współcześnie, z projektu Dharma, jaki mieliśmy w Loście. pod koniec ponownie pojawia się Martin, którego na lunchu zlałem w Pro Evolution Soccer ;)
kategoria: humor link bezpośredni
desperat w biurze
1.07.2008; 11.01
niezła akcja w NCsofcie. do działu Customer Service od kilku dni wydzwaniał kolo, któremu nasi chłopacy zmienili login w grze. nazwa jego postaci w City of Heroes była niedozwolona, więc musiała ulec zmianie. koleś się z tym jednak nie pogodził i nie dawał za wygraną dzwoniąc na losowo wybrane numery w firmie, atakując ludzi często nie mających o sprawie pojęcia. po kilku dniach w akcie desperacji pojawił się w biurze. elegancko ubrany, młody mężczyzna zarządał rozmowy z CEO naszej firmy. dyrektor był niedostępny, a desperat odmówił wyjścia z biura. dzwoniono po policję, choć podobno nie mieli na wyposażeniu wozów bojowych. po kilku godzinach sprawę załatwiła (również efektownie ubrana) ochrona i z użyciem siły wyprowadziła skrępowanego nastolatka. na intranetowym forum od razu rozgorzała dyskusja, a sprawę określono jako 'najbardziej ekscytującą w historii firmy'. pojawiła się nawet ankieta, w której można było się opowiedzieć o poziomie ekscytacji niecodziennym wydarzeniem:
How exciting is this?
More exciting than the late night explosion
About as exciting as the flood
Just as exciting as payday is normally
As exciting as when Paul used to get drunk in the pub
zdecydowanie prowadzi opcja z nocnym wybuchem, choć ja głosowałem na Paula, bo wygląd natrzepanego dyrektora finansów byłby nie lada wydarzeniem.. ;) całość udało się nagrać ukrytą kamerą, więc mamy dowód wtargnięcia zdesperowanego gracza i fizycznego ataku na dobro firmy. z uwagi na dobro śledztwa filmiku nie ma (i raczej nie będzie) na youtubie..
How exciting is this?
More exciting than the late night explosion
About as exciting as the flood
Just as exciting as payday is normally
As exciting as when Paul used to get drunk in the pub
zdecydowanie prowadzi opcja z nocnym wybuchem, choć ja głosowałem na Paula, bo wygląd natrzepanego dyrektora finansów byłby nie lada wydarzeniem.. ;) całość udało się nagrać ukrytą kamerą, więc mamy dowód wtargnięcia zdesperowanego gracza i fizycznego ataku na dobro firmy. z uwagi na dobro śledztwa filmiku nie ma (i raczej nie będzie) na youtubie..
kategoria: humor link bezpośredni
miara spalania kombajnisty i ziemskie sprawy..
24.07.2007; 15.55
a jak mam dość to dla uspokojenia czasem spoglądam na Onet. i to głównie dla komentarzy, bo newsy bardziej rzeczowo i mniej komercyjnie przedstawione są na portalu Gazety. zainteresowany kupnem ziemi spoglądam na pytanie czytelnika:
co to jest 5,5dt/ha? [decytony/hektar, czyli 100kg -- kwintal]
i życzliwa odpowiedź innego przychylnego:
to miara spalania kombajnisty na Bizonie. 5 i pół dużych tyskich na hektar skoszonego pola..
mamy pomocnych i wesołych rodaków.. :)
innym razem koleś chwali się, że kupił ziemię za 3 zł, a teraz sprzedał za 80 zł/m2. no i zadaje czytelnikom pytanie? ile zarobiłem na tej inwestycji?
sprytniejszy jakiś wyrwał się przed szereg i mówi, że: 77 zł.
ale drugi, bardziej dociekliwy pyta: przez ile lat tą ziemię trzeba trzymać w doniczce? czy dodawane były dżdżownice? trzeci, jeszcze lepszy pyta: gdzie kupiłeś takie duże doniczki?
co to jest 5,5dt/ha? [decytony/hektar, czyli 100kg -- kwintal]
i życzliwa odpowiedź innego przychylnego:
to miara spalania kombajnisty na Bizonie. 5 i pół dużych tyskich na hektar skoszonego pola..
mamy pomocnych i wesołych rodaków.. :)
innym razem koleś chwali się, że kupił ziemię za 3 zł, a teraz sprzedał za 80 zł/m2. no i zadaje czytelnikom pytanie? ile zarobiłem na tej inwestycji?
sprytniejszy jakiś wyrwał się przed szereg i mówi, że: 77 zł.
ale drugi, bardziej dociekliwy pyta: przez ile lat tą ziemię trzeba trzymać w doniczce? czy dodawane były dżdżownice? trzeci, jeszcze lepszy pyta: gdzie kupiłeś takie duże doniczki?
kategoria: humor link bezpośredni
z cyklu: życie na obczyźnie..
19.07.2007; 23.25
idę z Willem -- kolegą z NCsoftu z działu QA..
- where do you come from? - pytam wychodząc z firmy.
- Man.. I was born here, in Brighton. ya see that building, ovrthere? - pokazuje palcem na budynek na przeciwległym wzgórzu.
- yeap - odpowiadam.
- that's hospital, I was born there -- mówi z zadowoleniem.
- and me.. I was born right there -- pokazuję palcem w kierunku południowo-wschodnim.
- yyyyy, whaeyt? - nie załapał. swoją drogą uwielbiam to brytyjskie przeciągane 'what?'.
- yeah! right there. 998 miles from Brighton..
- ehyhyhy..
- ehehehe..
*****
wracam ze sklepu, a tu na trawniku przed moim oknem pospolite ruszenie. jakieś 50 osób giba się na różne strony, dookoła cisza, nic nie słychać. podchodzę bliżej -- oni tańczą.. WTF? -- taka pierwsza myśl. po chwili zrozumiałem, że to anonimowe spotkanie, tzw. Flash mob (jakich coraz więcej organizuje się przez internet), gdzie przypadkowi ludzie umawiają się na .. daną czynność, przychodzą, wykonują ją i idą swoją drogą. tym razem było to tańczenie boso na trawie w centrum Brighton, koniecznie w słuchawkach, do przyniesionej przez siebie muzyki.. chwilę się pokiwali (niektórzy poważni, inni weseli, jeszcze inni rozmarzeni), po czym się rozeszli i impreza się skończyła..
- where do you come from? - pytam wychodząc z firmy.
- Man.. I was born here, in Brighton. ya see that building, ovrthere? - pokazuje palcem na budynek na przeciwległym wzgórzu.
- yeap - odpowiadam.
- that's hospital, I was born there -- mówi z zadowoleniem.
- and me.. I was born right there -- pokazuję palcem w kierunku południowo-wschodnim.
- yyyyy, whaeyt? - nie załapał. swoją drogą uwielbiam to brytyjskie przeciągane 'what?'.
- yeah! right there. 998 miles from Brighton..
- ehyhyhy..
- ehehehe..
*****
wracam ze sklepu, a tu na trawniku przed moim oknem pospolite ruszenie. jakieś 50 osób giba się na różne strony, dookoła cisza, nic nie słychać. podchodzę bliżej -- oni tańczą.. WTF? -- taka pierwsza myśl. po chwili zrozumiałem, że to anonimowe spotkanie, tzw. Flash mob (jakich coraz więcej organizuje się przez internet), gdzie przypadkowi ludzie umawiają się na .. daną czynność, przychodzą, wykonują ją i idą swoją drogą. tym razem było to tańczenie boso na trawie w centrum Brighton, koniecznie w słuchawkach, do przyniesionej przez siebie muzyki.. chwilę się pokiwali (niektórzy poważni, inni weseli, jeszcze inni rozmarzeni), po czym się rozeszli i impreza się skończyła..
kategoria: humor link bezpośredni
słowotwórstwo
28.06.2007; 10.48
pracujemy obecnie nad Eye of the North -- pierwszym oficjalnym dodatkiem do Guild Wars. dopiero zaczynamy lokalizację produktu, ale w natłoku różnorodnych tekstów związanych z grą i jej reklamą już teraz pracujemy nad odpowiednim słownictwem. hmm, właściwie słowotwórstwem, gdyż nazw własnych jest stosunkowo niewiele. mała próbka z naszych mailowych dialogów -- dyskusja dotyczy wroga o angielskiej nazwie 'jellies':
tmx: a Ty co myślisz o żelowcach? mi się podoba bardziej niż galaretowce.
tomkow-tłumacz: nie przekonuje mnie żadna nazwa, obie mają takie humorystyczne zabarwienie. z drugiej strony jellies brzmią mi równie zabawnie. wysilam się teraz na jakieś pseudonaukowe analizy żelu i galarety, ale nie umiem wskazać niczego co by to jednoznacznie rozróżniało. próbowałem też pójść w stronę zoologii, w kierunku jellyfish, ale to meduza, która jest jamochłonem, no i kojarzy się z czymś co żyje w wodzie, a więc nie bardzo tutaj. kierując się tylko brzmieniem wybiorę żelowce..
i tak to mniej więcej na tym etapie wygląda. nie muszę chyba dodawać, że cokolwiek wymyślimy to i tak dla większości graczy będzie to nazwa nieprawidłowa, niepasująca, komiczna, i zdecydowanie nieklimatyczna. bo tak oto powstaje nowy język: ponglisz komputerowy, w którym o wiele łatwiej przecież powiedzieć, że na ewencie zdobyłem 3 skille monka, niż podczas festiwalu zdobyłem 3 umiejętności mnicha. fun, fun..
tmx: a Ty co myślisz o żelowcach? mi się podoba bardziej niż galaretowce.
tomkow-tłumacz: nie przekonuje mnie żadna nazwa, obie mają takie humorystyczne zabarwienie. z drugiej strony jellies brzmią mi równie zabawnie. wysilam się teraz na jakieś pseudonaukowe analizy żelu i galarety, ale nie umiem wskazać niczego co by to jednoznacznie rozróżniało. próbowałem też pójść w stronę zoologii, w kierunku jellyfish, ale to meduza, która jest jamochłonem, no i kojarzy się z czymś co żyje w wodzie, a więc nie bardzo tutaj. kierując się tylko brzmieniem wybiorę żelowce..
i tak to mniej więcej na tym etapie wygląda. nie muszę chyba dodawać, że cokolwiek wymyślimy to i tak dla większości graczy będzie to nazwa nieprawidłowa, niepasująca, komiczna, i zdecydowanie nieklimatyczna. bo tak oto powstaje nowy język: ponglisz komputerowy, w którym o wiele łatwiej przecież powiedzieć, że na ewencie zdobyłem 3 skille monka, niż podczas festiwalu zdobyłem 3 umiejętności mnicha. fun, fun..
kategoria: humor link bezpośredni
z forum giełdowego
10.05.2007; 23.41
spodobała mi się życiowa wypowiedź jednego kolesia na forum giełdowym portalu Money.pl:
'a jutro coś kupię i jak wzrośnie to Wam powiem, że kupiłem. a jak spadnie to nie powiem, że kupiłem, a jak kupię i spadnie to Wam powiem, że kupuję, żebyście kupili i jak dzięki Wam wzrośnie to Wam nie powiem, że sprzedałem, bo byście byli źli. a tak nic nie będziecie wiedzieli :)'
poparł to szelmowskim uśmieszkiem, pewnie siedzi na kasie i jest zadowolony. na giełdzie ostatnio strach, ale co tam, ja sobie lecę do kaczolandu i zostawiam ten problem innym..
'a jutro coś kupię i jak wzrośnie to Wam powiem, że kupiłem. a jak spadnie to nie powiem, że kupiłem, a jak kupię i spadnie to Wam powiem, że kupuję, żebyście kupili i jak dzięki Wam wzrośnie to Wam nie powiem, że sprzedałem, bo byście byli źli. a tak nic nie będziecie wiedzieli :)'
poparł to szelmowskim uśmieszkiem, pewnie siedzi na kasie i jest zadowolony. na giełdzie ostatnio strach, ale co tam, ja sobie lecę do kaczolandu i zostawiam ten problem innym..
kategoria: humor link bezpośredni
dureń
24.03.2007; 23.58
dzisiaj oprócz sukcesów sportowych: wspaniałego Adama i skutecznych piłkarczyków, mieliśmy w państwie naszym początek śledztwa w sprawie zniewagi (nie mylić ze zniesławieniem) któregoś z prezydentów. oskarżonemu byłemu elektrykowi, którego, nota bene, także należy zwać prezydentem, w myśl przepisu art. 135 Kodeksu karnego grozi surowa kara: 'kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3'. sprawa już jest głośna, a podstawowym tropem ma być badanie pochodzenie i znaczenia słowa 'dureń', jakiego w omawianej zniewadze użyto.. na jednym z publicznych for nie zawiedli oczywiście internauci, wrzasku było co nie miara, ale jeden komentarz rozbił mnie totalnie. autorowi przypomniał się kawał rodem z dalekiego wschodu. a może bardziej: o zachowaniu naszych Braci ze wschodu:
Waniusza chodzil po wsi i powtarzał: car to dureń.
zlapał go policmajster i wlecze do cyrkulu.
Waniusza mowi: ale mnie chodziło o cara niemieckiego!
na to policmajster: nie wymigasz sie Waniusza. juz my dobrze wiemy, który car jest durniem..
no bo, zastanawiając się dłużej, prezydencki tytuł dzierży się dozgonnie, to kto powiedział, że Wałęsa wypowiadał się o Kaczyńskim? choć podobno prokuratura dokładnie wie, o którego prezydenta chodziło. wiadomo, uderz w stół, a dureń sam się odezwie..
Waniusza chodzil po wsi i powtarzał: car to dureń.
zlapał go policmajster i wlecze do cyrkulu.
Waniusza mowi: ale mnie chodziło o cara niemieckiego!
na to policmajster: nie wymigasz sie Waniusza. juz my dobrze wiemy, który car jest durniem..
no bo, zastanawiając się dłużej, prezydencki tytuł dzierży się dozgonnie, to kto powiedział, że Wałęsa wypowiadał się o Kaczyńskim? choć podobno prokuratura dokładnie wie, o którego prezydenta chodziło. wiadomo, uderz w stół, a dureń sam się odezwie..
kategoria: humor link bezpośredni
helion team..
12.01.2007; 10.40
podczas gdy Romek i bracia Kaczyńscy probują nam udowodnić, ze ludzie dzielą się na dobrych (ci chodzą do kościoła, głoszą skrajnie prawicowe poglądy i głośno rozliczają sie z przeszłością) i na złych (ci zdecydowanie wywodzą sie z SLD, są nowocześni i proamerykańscy, choć to komuchy), ja myślę, że świat jest jednak nieco bardziej skomplikowany..
na przykład moi ziomale z helionu, ani skrajnie dobrzy, ani bardzo źli, jadą na poświąteczny wyjazd pijacki. śmiesznie jest, jak co roku. początek mojej rozmowy z Pawłem:
tmx: - co tam słychać w wielkim świecie?
pawlo: - w wielkim świecie nie mam za chuja pojęcia, za to u nas w kurwidole kroi się wyjazd 19.01 na picie pod Kraków..
po dokładniejszej lustracji sprawy okazało się, że zapowiedziano już, że:
na spotkanie noworoczne możesz dojechać (oraz wrócić) specjalnym bezpiecznym autobusem z trzeźwym kierowcą. W szczególności polecam tę formę powrotu z imprezy osobom, które lubią się dobrze bawić..
specjalnym zainteresowaniem cieszą się zawody w obstawianie godziny, kiedy padnie Świeżak. John pada zawsze, koniecznie przed północą, koniecznie przed wszystkimi. Pawlo kontynuuje:
tak nawiasem to jest obstawka w redakcji i może stawiać na to do której Świeżak wytrzyma, głosuje się na półgodzinne odcinki lub do każdej pełnej godziny..
on sam nie może głosować..
za to ja postawiłem, że do 2 i Magda powiedziała, że koleżeńsko to okej, ale w biznesie to ja raczej bym przepadł, bo nie myśle zdroworozsądkowo..
na ostatnim wyjeździe, około 11:30 jeden z RKPów (slang redakcyjny, Redaktor Książki Polskiej), kazał Świeżakowi podczas "przechadzki" przynieść sobie śledzia. powiedział: 'wiesz co Świeżak, zamiast dupczyć o jakichś sztukach walki poleciałbyś mi po śledzia'. nasz idol coś tam na to wymamrotał, że 'jakiego kurwa śledzia', ale po drugiej prośbie RKPa oddalił się w pole, żeby już do rana nie powrócić..
I miss you, helion team..
na przykład moi ziomale z helionu, ani skrajnie dobrzy, ani bardzo źli, jadą na poświąteczny wyjazd pijacki. śmiesznie jest, jak co roku. początek mojej rozmowy z Pawłem:
tmx: - co tam słychać w wielkim świecie?
pawlo: - w wielkim świecie nie mam za chuja pojęcia, za to u nas w kurwidole kroi się wyjazd 19.01 na picie pod Kraków..
po dokładniejszej lustracji sprawy okazało się, że zapowiedziano już, że:
na spotkanie noworoczne możesz dojechać (oraz wrócić) specjalnym bezpiecznym autobusem z trzeźwym kierowcą. W szczególności polecam tę formę powrotu z imprezy osobom, które lubią się dobrze bawić..
specjalnym zainteresowaniem cieszą się zawody w obstawianie godziny, kiedy padnie Świeżak. John pada zawsze, koniecznie przed północą, koniecznie przed wszystkimi. Pawlo kontynuuje:
tak nawiasem to jest obstawka w redakcji i może stawiać na to do której Świeżak wytrzyma, głosuje się na półgodzinne odcinki lub do każdej pełnej godziny..
on sam nie może głosować..
za to ja postawiłem, że do 2 i Magda powiedziała, że koleżeńsko to okej, ale w biznesie to ja raczej bym przepadł, bo nie myśle zdroworozsądkowo..
na ostatnim wyjeździe, około 11:30 jeden z RKPów (slang redakcyjny, Redaktor Książki Polskiej), kazał Świeżakowi podczas "przechadzki" przynieść sobie śledzia. powiedział: 'wiesz co Świeżak, zamiast dupczyć o jakichś sztukach walki poleciałbyś mi po śledzia'. nasz idol coś tam na to wymamrotał, że 'jakiego kurwa śledzia', ale po drugiej prośbie RKPa oddalił się w pole, żeby już do rana nie powrócić..
I miss you, helion team..
kategoria: humor link bezpośredni
liga mistrzów, kto odpadnie ten zostaje..
12.09.2006; 17.00
- tomxx, na czym leci Liga Mistrzów?
- na TVN Turbo..
- yhh?
- TVP ma prawa do skrótów i jednego spotkania tygodniowo.
- no to znowu trzeba będzie zamieszać w skrzynce na klatce..
- ??
- bo tam sprytny monter zainstalował moduł wycinający pasmo dla tych, którzy nie płacą abonamentu w kablówce. ale można wykręcić moduł łącząc całość 10cm kablem antenowym.. a najlepszy był mój kumpel: wykręcił moduł a całość na siłę przykręcił metalową obejmą, zrobioną w warsztacie na kopalni. monter kilka lat się męczył, żeby to odkręcić, a cała klatka oglądała telewizornię za free..
- na TVN Turbo..
- yhh?
- TVP ma prawa do skrótów i jednego spotkania tygodniowo.
- no to znowu trzeba będzie zamieszać w skrzynce na klatce..
- ??
- bo tam sprytny monter zainstalował moduł wycinający pasmo dla tych, którzy nie płacą abonamentu w kablówce. ale można wykręcić moduł łącząc całość 10cm kablem antenowym.. a najlepszy był mój kumpel: wykręcił moduł a całość na siłę przykręcił metalową obejmą, zrobioną w warsztacie na kopalni. monter kilka lat się męczył, żeby to odkręcić, a cała klatka oglądała telewizornię za free..
kategoria: humor link bezpośredni
NOTKA LOSOWA: pitahaya
06.01.2007; 14.07
maras przytaszczył dziś do domu jedną sztukę owocu Hylocereus undatus. skąd wziął, do końca nie wiadomo.. Hylocereus owy, zwany potocznie smoczym owocem, lub w innych częściach świata: pitaya, pitahaya, huo lóng guo, strawberry pear, nanettikafruit lub thanh long to owoc z rodziny kaktusowych, wywodzący się z Poudniowej i Centralnej Ameryki. różne jego odmiany znane są także w Wietnamie, Malezji i innych państwach poudniowo-wschodniej Azji. co ciekawe kwiat tej rośliny kwitnie tylko nocą, przez co nazywany jest Księżycowym Kwiatem lub Królową Nocy..
sam owoc wygląda jak kalarepa, tyle że o skórze w kolorze karmazynowym. wewnątrz jest biały z czarnymi pestkami -- miąższ zbliżony jest do kiwi, tyle, że o bardziej neutralnym smaku. nigdy wcześniej go nie jadłem, ale po krótkiej lustracji Sieci wychodzi mi niezbicie, że w Polsce na jego bazie produkowany jest sok Pysio w butelce 0,32l..
sam owoc wygląda jak kalarepa, tyle że o skórze w kolorze karmazynowym. wewnątrz jest biały z czarnymi pestkami -- miąższ zbliżony jest do kiwi, tyle, że o bardziej neutralnym smaku. nigdy wcześniej go nie jadłem, ale po krótkiej lustracji Sieci wychodzi mi niezbicie, że w Polsce na jego bazie produkowany jest sok Pysio w butelce 0,32l..
kategoria: zapiski link bezpośredni
więcej notek w archiwum. ogólna liczba wpisów: 415.