Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

23

lut
2015

Korea -- Busan

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 11:12

cała ta Azja kontrastami stoi. świat garniutorowców, eleganckie szlkane domy, ale wystarczy wejść w niewielką uliczkę by przenieść się w zupełnie odmienny świat. ten świński ryj jest takim wyznacznikiem tej inności, symbolem. bo kilkadziesiąt metrów obok, w dystyngowanej restauracji trwa spotkanie ludzi biznesu przy drogim winie. tutaj kolacja za 50 dolarów, tam kobiecina obiera przy przechodniach ryby i wyrzuca wnętrzności do wiadra obok. podziały... ale ludzie dobrze się z nimi czują. ludzi ciągnie do tej ciemniejszej, choć bardziej naturlanej, strony, która jest im bliższa, bo pewnie w niej się wychowali. Koreańczycy są nacją bardzo silnie osadzoną w swojej kulturze i nie zrywają więzi łączących ich z przeszłością. w parkowej uliczce mężczyźni grają w Xianggi, chińskie szachy. nie mam pojęcia o tej grze, ale skupienie na ich twarzach wyglądało identycznie do skupienia gliwickich szachistów na Placu Mickiewicza pod kasztanami. drugiej gry, w białymi i czarnymi kamieniami też nie znam, ale spędziłem z nimi trochę czasu i przypatrywałem się rozgrywce. cisza trwała przez cała partię, a wzburzona gestykulacja połączona z nerwowym podsumowaniem meczu pod jej koniec podsumowała emocje grających.

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, BusanKorea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, BusanKorea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

19

lut
2015

Korea -- Busan, zagłębiamy się w miasto..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Los Angeles, 02:36



Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

12

lut
2015

Korea -- Busan, druga metropolia kraju..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Los Angeles, 07:44

dojeżdżamy do Busan i aklimatyzujemy się w dwóch różnych hostelach. standardowo trafiam na prawdziwych oryginałów: Holender podróżujący już od roku i zarabiający na życie uzupełnianiem materiałów do przewodników turystycznych. Kanadyjczyk który podróż przez świat rozpoczął w Japonii i zamiast tygodnia spędził tam ponad miesiąc. Amerykanka ucząca języka, dużo Południowoamerykańców, jest jakaś Polka, itp. wesoła gromadka, w dzień szlajanie się po mieście, spanie albo wspólna gra w Monopoly, wieczorem różne inne dziwne akcje..

po śniadaniu uderzam na plażę. jest 25 stopni tego słonecznego listopada, plaża promieniuje światłem, przed oczyma mam biało i szybko zrzucam co zbędniejsze ciuchy. Busan prezentuje się pięknie. w samym mieście już tak pięknie nie jest, ale z zewnątrz, z plaży lub z półwyspu wbijającego się w morze miasto prezentuje się godnie. to druga co do wielkości i znaczenia metropolia Korei. najważniejszy port kraju, 4 mln ludzi, wiele potężnych firm i orgazacji, prężne uniwersytety i centra kulturalne. tysiące restauracji, masa klubów, setki hoteli. a do tego standardowy rozpierdol azjatycki, o którym w kolejnych notkach..

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, BusanKorea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

Korea, Busan

11

lut
2015

Korea -- hike w Parku Gumi..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Los Angeles, 05:25

a na koniec kilka fotek średniogórskich. wzgórze ma 900 metrów, po drodze kilka fajnych podejść i możliwość pstryknięcia dolinki i gdzieś tam daleko w tle miasta Geumosan, pośród smogu i spalin. jeden duży wodospad i kilka mniejszych. sporo Koreańczyków z całymi rodzinami, większość z nich ubranych w nowe ciuchy termiczne.

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

Korea, hike w Parku Gumi

09

lut
2015

Korea -- hike w Parku Geumosan..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Los Angeles, 03:02

nie jestem zwolennikiem poznawania przyrody w miejscach, w których powinno się raczej skupić na poznawaniu kultury. Korea jest idealnym przykładem kraju, którego góry już z samej definicji mogły mi zaoferować zdecydowanie mniej niż obcowanie z lokalnym językiem, smakiem i zapachem. szkoda było mi czasu na jesienną bryzę w pięknie zażółconym parku Geumosan, gdy zewsząd otaczają mnie cuda, których nigdy na oczy nie widziałem. ale podróż w grupie ma swoje prawa: zostałem przegłosowany i z pokorą w duszy i aparatem na ramieniu ruszyłem na szlak. a wraz ze mną 6 innych osób z 5 różnych krajów..

no i jak się okazało, to oni mieli rację. pewnie sami o tym nie wiedzieli na etapie planowania, ale park Gumi wręcz wypełniony jest dziwadłami, z którymi zupełnym przypadkiem dane mi było się zetknąć. kurhany usypywane setki lat temu, jaskinie z buddyjskimi ołtarzykami, tajemnicze bramy, wodospady z grawerowanymi na ścianach sentencjami. i wreszcie sama świątynia -- na górze, pośrodku lasu, z dzwonem, pomnikami buddy i kilkoma mniejszymi budynkami. taki to widok wychylający się zza pagórka, z którym oczywiście spodziewasz się raczej pagórka kolejnego, niż nie-turystycznego miejsca świętości. i spokój, cisza dokoła. fajne uczucie, tak dać się zaskoczyć..

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, GeumosanKorea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

08

lut
2015

Korea -- słówko o ekspresie KTX..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Los Angeles, 16:59

podróż ekspresem KTX przez Koreę to przeżycie samo w sobie. pociąg mknie 200 na godzinę, nawet nie drgnie na łączeniach torów, sunie po równiutkich szynach jak po stole, tak że przejechanie całego kraju zabiera niecałe 3 godziny i jest zdecydowanie wygodniejsze niż opcja powietrzna. a sam pociąg to już w ogóle jakieś wypieszczone i pachnące cudo: można jeść z podłogi, wszędzie monitory, internety, telewizje, klimatyzacje, światełka i elektronika. i po angielsku wszystko zapowiadają. nie jechałem pendolino, więc nie wiem, w którym miejscu aktualnie jesteśmy, ale nasze śląskie pociągi do Katowic to jeszcze trochę się muszą poduczyć. no i obsługa: wchodzi taka pani konduktorka pięknie przyodziana do wagonu i kłania się wszystkim pasażerom. przechodzi przez nasz wagon jeszcze 20 razy i za każdym razem, przy wejściu i przy wyjściu, wykonuje głęboki ukłon mający świadczyć o respekcie dla klienta. no tego to u nas jeszcze nie grali i chyba nigdy nie zagrają. jeśli po całej wyprawie koreańskiej spytanoby się mnie, co najbardziej zapadło mi w pamięć, to byłyby to właśnie takie drobne, ale rzucające Europejczykiem o ścianę, detale z zachowania Koreańczyków. no i biletów nikt nie sprawdza; wszystko jest w systemie i taka kłaniająca się konduktorka wie kto siedzi na danymi miejscu i jak się nazywa..

a potem wsiadam do pociągu lokalnego. takiego, który zatrzymuje się na każdej stacji i jedzie trochę wolniej. i co? to samo: czysto, pachnąco i z ukłonami. tylko bez internetu. a jeszcze innym razem wpakowałem się do pociągu starszego: takiego szerokiego i trochę bardziej topornego. i też ukłony i cała reszta, tyle że technologia trochę starsza. ale to znak, że dzisiejsze rozwiązania i postęp tego kraju kiedyś przecież nastąpił, że nie zawsze tak było i to czego już dzisiaj nie widać, kiedyś odeszło w nieznane. nie wiem, może pojechało do innych, mniej rozwiniętych krajów ogromnej Azji?

za oknem natomiast dzieje się trochę mniej, zresztą wrzuciłem to mniej na filmiku w poprzedniej notce. mnie ofkors interesuje wszystko -- po raz pierwszy opuszczam Seul, siadam więc na swoim miejscu (wszystkie bilety z miejscówkami) i podziwiam okolicę. Korea jest krajem górzystym, ale mijamy też sporo terenów uprawnych zalanych wodą. sporo żółtych pól, jakby rzepakowych, ale chyba jednak nie, bo rolują z tego kłęby traw. dużo magazynów, szklarni, jakiegoś przemysłu rolniczego. oprócz gór w oczy nie rzucają się jakieś wybujałe krajobrazy -- raczej lasy i tereny rolne. krajobraz szybko się zmienia: pociąg mnie przez białą jak mleko mgłę, wbija się do tunelu, by po 2 minutach wyjechać w czystym błękicie nieba. a na końcu jest już tylko Busan i Morze Japońskie. chociaż nie tylko, bo w połowie trasy można się przecież przesiąść na inne linie KTX i odwiedzić dowolny z zakątków tego kraju.. Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

Korea, Geumosan

28

sty
2015

Korea -- pociągiem na południe..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 17:12



23

sty
2015

Korea -- Seoul, Dongdaemun Market..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 20:37



09

sty
2015

Korea -- Seoul, Dongdaemun Market..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 20:09

na targ Dongdaemum docieram oczywiście metrem. wysiadam w dzielnicy Jongno-gu i wychodzę w sam środek zamieszania. tunel wyprowadza mnie bowiem na gwarną ulicę otoczoną ze wszystkich stron niewielkimi kramami i szczelnie wypełnioną zbitą masą ludzką. pachnie wszystko dookoła, a z góry powiewają kolorowe chorągiewki. poruszam się niezręcznie w jakimś kierunku i widzę, że co kilkadziesiąt metrów główna uliczka poprzecinana jest mniejszymi, odchodzacymi od niej prostopadle. a te z kolei też się łączą z jeszcze mniejszymi przejściami. po kilku chwilach tracę orientację..

może to i lepiej, bo przynajmniej mogę szlajać się bez jakiegoś większego celu. mijam dziesiątki kramów spożywczych z pierogami, krabami, krewetkami, mięsem, serami, rybami suszonymi i żywymi. kupuję 2 kukurydze kolorowe za 2k wonów, a potem próbuję słodkiego chleba na parze. jest dobry, więc biorę większą paczkę, a potem okazuje się, że te większe worki zawierają nie chleb słodki, a mięsno-kapuściany, smakujący trochę bardziej średnio. nawiązuję pierwsze rozmowy: nikt tutaj nie zagaduje samemu, ale z kilkoma sprzedawcami o czymś tam rozmawiam. jeden kolo wygląda na bardziej kumatego i nawet dobrze mówi po angielsku, przy czym coś mu się popierdoliło, bo mi mówi, że Polska ma silną drużynę piłkarską.. idę dalej uliczkami, na których prawie w ogóle nie ma koszy, ale śmieci też nie ma. w sklepikach dżem, mydło i powidło: dużo ubrań, sporo zabawek, wiele rupieci, trochę pamiątek. cała masa małych restauracyjek, do których potrawy wykonuje się w tym najmniejszych przecznicach, wśród przechodzących obok ludzi. jedzenie nie wygląda apetycznie: wszystko jest tu smażone na głębokim oleju, wszystko tłuste, wręcz ociekające olejem. zatrzymuję się na kawę: dolewając mleka potrącam kubek i kawa się wylewa. ja się nie poparzyłem, ale dziewczyny usługujące wyskakują zza zaplecza, skaczą wokół mnie, ścerają szmatami, przepraszają i kłaniają się. to moja wina, a wszystko wzięły na siebie i prosiły o wybaczenie. niewiarygodne..

Dominikana, ludzie

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Korea, Seoul, Dongdaemun Market

Dominikana, ludzie

05

sty
2015

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 16:44

wraz z Peterem, kumplem z Holandii, odwiedzamy Changdeokgung, pierwszy z pięciu Wielkich Pałaców Korei. kompleks budynków wraz z przylegającymi ogrodami mieści się na północy downtown, w dzielnicy Jongno-gu i został wybudowany w XIV wieku przez królów z dynastii Joseon..

podobnie jak w przypadku świątyń trzeba się zdecydować na jeden bądź dwie tego typu budowle. idziemy do Changdeokgung głównie z uwagi na Sekretne Ogrody i fakt, że pałac ten znajduje się na liście UNESCO. sam kompleks jest dość rozległy, łazimy więc po licznych placach i przyglądamy się budynkom. wygląd większości z nich jest podobny -- drewniane budowle na kamiennych podbudoówkach, z typowymi zakrzywionymi dachami. głównym budynkiem jest Donhwamun Gate, przy którym zrobiłem pierwsze 3 fotki poniżej. dookoła masa dzieciaków w szkolnych uniformach -- coś jakby jakieś wycieczki klasowe, czy coś takiego. w końcu pakujemy się do ogrodów, wstęp tylko z przewodnikiem. jeziorka, budynki, altanki, małe kapliczki. jest wieczór, niewiele ludzi i spokój, a przecież za murem życie toczy się w ogromnym tempie..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

Korea -- Seul, pałac Changdeokgung..

01

sty
2015

Korea -- Seul, metro..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 18:34

wrzucam jeszcze notkę o seulskim metrze, bo to też niezła jazda: w przeciwieństwie do Wawy mają tam aż 18 linii, mają ponad 600 stacji, a dziennie (!!) metrem jeździ tam 10 milionów pasażerów. 10 milionów to tyle, ilu mieszkańców miasta. pakuję się więc do metra na stacji w pobliżu mojego hotelu. dookoła tłumy i chaos, oczywiście nic nie rozumiem ze znaków i instrukcji. pytam kilku osób i szybko dostaję mapę i kupuję kartę, którą następnie doładowuję 10k wonów. pojedyncza podróż, nawet przez całe miastro, kosztuje tylko 1150W, czyli około dolara. na stacji kulturka: ludzie ustawiają się na peronie na wymalowanych pasach i przepuszczają środkiem wysiadających, oczywiście bez żadnego przepychania się. wagony są szerokie, czyste i z pełnym dostępem do sieci wi-fi i telewizji. wszyscy (WSZYSCY) w rękach trzymają telefony, czytają, czatują i przede wszystkim męczą bzdurne gry diamentowe. ja podróżuję metrem przez cały tydzień pobytu w Seulu i po pierwszych niepewnych chwilach wszystko się upraszcza. kierunki są oznakowane kolorami, a pod całym miastem wybudowano wiele stacji przesiadkowych. dojazd w dowolne miesce Seulu zajmuje co prawda ok godziny, ale jest wyjątkowo bezproblemowe.

Korea -- Seul, metro..

Korea -- Seul, metro..

Korea -- Seul, metro..

Korea -- Seul, metro..

Korea -- Seul, metro..

Korea -- Seul, metro..

Korea -- Seul, metro..

Korea -- Seul, metro..

Korea -- Seul, metro..

01

sty
2015

Korea -- w kafejce internetowej..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 17:38

koreańskie kafejki internetowe są ewenementem na skalę światową. to nie tylko miejsca, gdzie można posurfować po internecie (zresztą w dobie wszechobecnego dostępu do Sieci w komórkach funkacja ta dawno już zanikła), ale to przede wszystkim socjalne miejsce spotkań młodzieży. Korea kocha gry online, a kafejki służą dzieciakom do zbierania się w grupy i wspólnej zabawt. ludzie wychodzą po szkole (dookoła wala się pełno plecaków) i na kilka godzin zamykają się w kafejkach, gdzie cena dostępu do komputera na godzinę jest śmiesznie niska. wszystkie stanowiska wyposażone są w najnowszy sprzęt, wszystkie będące na topie gry (ostatnio to nasz League of Legends, oraz Starcraft i Fifa) i oprogramowanie do komunikacji. takich miejsc jak to poniżej na fotkach w samym Seulu są tysiące, a firmy prowadzace kafejki mają z producentami lub wydawcami gier specjalne umowy.

Korea -- w kafejce internetowej..

Korea -- w kafejce internetowej..

Korea -- w kafejce internetowej..

Korea -- w kafejce internetowej..

Korea -- w kafejce internetowej..

12

gru
2014

Korea -- Seul, Bongeunsa temple..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 16:02

jeszcze raz Bongeunsa, tym razem w czerni i bieli. w tyle przewijają się wieżowce stolicy kraju..

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa templeKorea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

05

gru
2014

Korea -- Seul, Bongeunsa temple..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 16:38

mówi się, że widząc jedną buddyjską świątynię poznaje się je wszystkie. nigdy wcześniej żadnej nie zwiedziłem, a perspektywa obejrzenia z bliska zabytków klasztornych innej religii napawała mnie dużym optymizmem. zwykle tak mam, że nowe, nieznane miejsca dają mi ostrego kopa i tym razem było podobnie -- nie mogłem oderwać wzroku od drewnianej architektury, panującej tam atmosfery i, co najważniejsze, trwających tu i ówdzie modlitw. wkroczyłem wcale nie w mury martwego muzeum, jakie oczekiwałem się zastać w miejscu o tysiąc-letniej historii, a w miejsce tętniące religijnym kultem. żywe i jak cholera wibrujące w jesiennym słońcu. byłem pod wrażeniem. później zobaczyłem jeszcze 4 inne świątynie w Korei i przyznaję rację pierwszemu zdaniu. Bongeunsa, chociaż jedna z mniejszych świątyń, wywarła na mnie największe wrażenie..

chodzi o dwie sprawy: w centrum ogromnego miasta, tuż przy kilkupasmowej drodze i w cieniu wielkich drapaczy chmur, istnieje sobie miejsce jakby z innego czasu. pachnące suchym drewnem i kwiatami, spokojne i ciche. ciche i rozśpiewane, z odgłosem bębenka rozbrzmiewającym z kilku odrębnych budynków. nie spodziewałem się, że na przestrzeni kilkuset metrów otoczenie tak bardzo może się zmienić. po drugie, o czym wspomniałem wcześniej, jest to wciąż żywe miejsce kultu: niektóre sale pełne są wiernych, a w innych świątynkach kapłan odprawia nabożeństwo z jedną bądź kilkoma osobami. wszyscy na boso, klękając, kłaniając się, z kadzidłami i w podniosłej atmosferze..

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa templeKorea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa templeKorea, Seoul, Bongeunsa temple

Korea, Seoul, Bongeunsa temple

01

gru
2014

Korea -- Seul, druga strona dzielnicy Gangnam..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 11:24



Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district

Korea, Seoul, Gangnam district