Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

22

lis
2014

Korea -- poranny Seul..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 14:34

kilka pierwszych dni to wizyty na różnych spotkaniach, konwencjach i przemowach, tak więc poranny Seul poznaję głównie z okien autobusów. jesień w Korei jest tyleż malownicza, co zamglona. stolica skąpana jest w grubej powłoce porannej mgły, pary i smogu. poranne powietrze pachnie orzeźwiająco, później do głosu dochodzi jednak smog. żeby było śmieszniej, czasem Koreańczycy o smog oskarżają sąsiednie Chiny, szczególnie gdy wieje wiatr z zachodu..

wyjeżdżam z hotelu w Gangnam i kieruję się w coraz to odleglejsze dzielnice. z miasta wyprowadza nas autostrada z 4 pasami normalnymi i jednym specjalnym dla autobusów. ranne drogi są zakorkowane, wypełnione białymi i szarografitowymi Hyundaiami i Kiami różnymi. to ciekawe spostrzeżenie: Koreańczycy zwykle kupują samochody właśnie w tych dwóch kolorach, nie ma tu zbyt wiele innych aut. w dzielnicach biznesowych właściwie nie ma reklam, zaczynają się one jednak w dzielnicach mieszkalnych i restauracyjnych i są stałym elementem tutejszego krajobrazu. nazwy ulic wypisywane są w dwóch alfabetach: koreańskim i w łacińskiej transkrypcji, co zresztą i tak do jednego się sprowadza, bo wszystkie brzmią podobnie. miasto otaczają wzgórza, które fajnie się prezentują w jesiennych barwach. mijamy również dzielnice osiedlowe, przy których nasze blokowiska pełnią rolę jakiegoś ubokiego krewnego z dalekiego kraju. tutejsze bloki mają po 30 pięter lub więcej, są nieregularne, ozdabiane balkonami w formie wypustek, nie mają również tak długich form jak nasze. każdy blok ma swoją nazwę lub numery wypisywane 60 metrów nad ziemią, wiele z nich nazywa się po porstu Hyundai, tak jakby były to dzielnice meiszkalne pracowników koncernu. w ogóle dużo się tu buduje, wszędzie widać żurawie, co trochę dziwi, bo niekiedy wydaje się, że miejsca na budowie nie starczy nawet na budkę z lodami. stolicę przedziela rzeka Han, a rozrzucone po obu stronach dzielnice łaczy 27 mostów, również totalnie zakorkowanych..

Korea -- poranny Seul..

Korea -- poranny Seul..

Korea -- poranny Seul..

Korea -- poranny Seul..

Korea -- poranny Seul..

Korea -- poranny Seul..

31

paź
2014

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 22:29

na międzynarodowym lotnisku Incheon pod Seulem ląduję o 14.45 czasu lokalnego. samolot linii Korean Air z Londynu do stolicy Korei kursuje codziennie, a podróż przez pół świata trwa ok 11 godzin. do tego dochodzi 8-godzinna zmiana czasu, więc na dobrą sprawę z kalendarza wycinamy cały dzień. dobę wcześniej rozwija się u mnie jakieś choróbsko i cała ta podróż jest jedną wielką męczarnią. sprawy nie ratują nawet przemiłe koreańskie stewardessy -- męczę się strasznie, przysypiam i odliczam godziny do lądowania.

nie rejestruję widoków, a z góry jest co oglądać: lecimy nad północną Syberią, kawałkiem Mongolii, wschodnimi Chinami i Morzem Żółtym. nie przelatujemy nad Koreą Północną, co jest dość oczywiste, choć dziwnie wygląda trasa samolotu wywijającego zygzaki i ostre skręty aby ominąć tą przestrzeń powietrzną. w pierwszą stronę nie kojarzę faktów i dopiero podczas drogi powrotnej z pełną świadomością chłonę niesamowite widoki. górzyste obszary Chin i najeżona tysiącami jezior tundra przy bezchmurnym niebie robią piorunujące wrażenie.

z położonego na wyspie lotniska jedziemy autobusem do centrum Seulu. podróż przez skąpane w słońcu jesienne krajobrazy trwa 1.5h, a w hotelu w dzielnicy Gangnam meldujemy się ok 18. kilku twardzieli wybiera się na miasto, a mi już zupełnie urywa się film i śpię do rana. na szczęście mam ze sobą antybiotyki, które szybko stawiają mnie na nogi i poznawanie Azji już od drugiego dnia sprawia dużą frajdę. zapraszam więc do długiej relacji z wyprawy po Korei Południowej. od Seulu, przez środek kraju, aż do położonego na południu Busan.

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

Korea -- pierwsza wizyta w Azji..

15

paź
2014

z cyklu: pograjmy jak za dawnych lat -- cz. VIII. Skool Daze, ZX Spectrum/C64, 1984

kategoria: pasje, link bezpośredni

Dublin, 21:44

artykuł dla magazynu Komoda nr 10

Przez wszystkie te lata śledzenia rozwoju branży gier komputerowych intrygowało mnie jedno: dlaczego, do cholery, nikt nigdy nie rozwinął tematu symulatora życia szkolnego? Cóż może być piękniejszego do zaoferowania niż powrót do szkolnej ławki? Specyficzny szkolny humor, intrygi, bójki i dowcipy. Pełne magii czasy, nostalgiczne wspomnienia i najtwardsze z naszych przyjaźni. Każdy z nas spędził w szkolnych ławkach kilkanaście lat swojego życia, a gry komputerowe fakt ten zupełnie przemilczały. Z wyjątkiem wydanej dokładnie 30 lat temu gry Skool Daze i jej sequela, Back to Skool.

Nie obawiam się stwierdzenia, że jak na połowę lat 80-tych Skool Daze (btw, niezły slangowy tytuł) była grą genialną. W czasach prostych zręcznościówek oferowała ona otwarty świat i prawdziwą wolność wyboru. W Skool Daze gracz może skupić się na głównym celu gry (o czym poniżej), ale może również najnormalniej w świecie uczęszczać na lekcje lub pójść na wagary, psocić, bić się z rówieśnikami, siadać na schodach, strzelać z procy, wypisywać dziwne hasła na tablicach, czy też przemierzać szkolne korytarze podczas brawurowych ucieczek przed goniącymi nas wychowawcami. Postaci w grze oparte są na niezniszczalnych i ponadczasowych stereotypach: z jednej strony mamy więc surowego dyrektora, zgryźliwego historyka, wyluzowanego nauczyciela geografii i żyjącego w swoim świecie fizyka, z drugiej szkolnego chuligana, lalusia i kujona. Tylko od nas zależy, po której stronie szkolnej hierarchii staniemy.

Celem Eryka, czyli kierowanej przez nas postaci, jest zdanie do wyższej klasy. Jako że osiągnięcie tego wyzwania w sposób konwencjonalny wydaje się być stratą czasu, naszym zadaniem będzie wykradzenie kodu do sejfu, w którym przetrzymywane są szkolne dzienniki. 4 litery zakodowane są pojedynczo w umysłach nauczycieli, ale wyjawienie ich wymagać będzie delikatnej hipnozy: musimy zapalić wszystkie szkolne tarcze, a następnie wydobyć litery strzelając do nauczycieli z procy. Wyjątek stanowi zgrzybiały historyk, gdyż zdobycie tej części kodu wymaga od nas podania jego daty urodzenia, która pokrywa się z datą jednej z historycznych bitew. Kod musimy następnie wpisać na dowolną czystą tablicę (litera dyrektora musi być na pierwszym miejscu) i sprawdzić sejf w pokoju nauczycielskim, czy ułożona kombinacja jest prawidłowa. Przy odrobinie szczęścia któraś z kolejnych prób ułożenia liter w poprawnej kolejności otworzy sejf i pozwoli nam wykraść nasz dziennik. Musimy jednak uważać, aby nasz bohater nie został wcześniej wydalony ze szkoły: głównym utrudnieniem są tutaj otrzymywane od nauczycieli karne linijki do przepisania, niekiedy za tak błahe wykroczenia jak siedzenie na podłodze. 10000 linijek skutkuje automatycznym wyrzuceniem ze szkoły. Gra została początkowo stworzona i wydana na ZX Spectrum przez Microsphere – brytyjską firmę skupiającą łącznie ... 3 osoby.

Grę zaprojektował i stworzył David Reidy, a za grafikę odpowiedzialny był jego przyjaciel, Keith Warrington. Warsztat ich pracy był nietypowy: zarówno kolejne linie kodu maszynowego, jak i poszczególne piksele grafiki, zapisywane były pierwotnie na kartce papieru. Dopiero, gdy całość była gotowa, Helen, żona Davida zajmująca się na co dzień sprawami firmowymi, wklepywała wszystko do komputera. Żadnych assemblerów i kompilatorów, czysta poezja kodowania...

Wersja na C64 powstała trochę później, w 1985 roku. Na Komodę nigdy nie przeniesiono natomiast jej sequela, gry Back to Skool, która jest właściwie kopią oryginału rozszerzoną o szkołę żeńską i różnorakie dodatki, jak pistolety na wodę, myszy, żaby, pocałunki, itp. Obie gry umożliwiają spersonalizowanie zabawy poprzez zmianę imion uczniów i wychowawców – w ten sposób każdy z nas mógł zemścić się na szkolnych wrogach podczas komputerowej rozrywki. W grze występują również mini- -gry w postaci losowych zdarzeń: nie możemy dopuścić, aby dyrektor odnalazł zakazany przedmiot z naszym imieniem lub musimy przez całą przerwę omijać jednego z kolegów, aby nie zarazić się świnką. Jeśli nam się to nie uda, to nauczyciel (oczywiście jeśli nas złapie) również odeśle nas do domu, kończąc tym samym naszą misję. Tego typu dodatki maskują słabe efekty dźwiękowe (melodia rozpoczynająca grę to konwersja znanej piosenki Girls and Boys Come Out To Play), prostotę grafiki i skokowo przesuwający się ekran. To zresztą kolejny dowód, że wysoką grywalność można osiągnąć bez nowoczesnych efektów audiowizualnych.

Kończąc naszą opowieść warto powrócić do pierwszego paragrafu, gdyż po latach idea szkoły jednak powróciła. W 1999 roku na PC-ta wydano Klass of ’99 - nowoczesny remake Skool Daze z fajną grafiką i niewielkimi zmianami w zasadach (w szkołach pojawiły się już komputery!) Natomiast w 2006 roku twórcy GTA – firma Rockstar – stworzyła grę Bully, w której wcielamy się w nastolatka wrzuconego w sam środek szkolnych afer. Dla mnie jednak to oryginalna, dwuwymiarowa i pikselowata, Skool Daze ma w sobie coś urzekającego, co powoduje, że nawet po latach wciąż do niej wracam.

Skool Daze, ZX Spectrum/C64

Skool Daze, ZX Spectrum/C64

Skool Daze, ZX Spectrum/C64

Skool Daze, ZX Spectrum/C64

07

paź
2014

Irlandia -- Wicklow NP, szlak wokół jezior Glendalough -- cz. IV.

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 13:46

ostatnia część trasy wokół jezior Glendalough. schodzimy w dolinę niewielkiego jeszcze w tym miejscu potoku i przechodzimy na drugą stronę po drewnianym moście. w tym miejscu odpoczywa trochę ludzi, więc i my robimy sobie krótką przerwę. ścieżka prowadzi następnie w dół wzdłuż szerego niewielkich wodospadów w kierunku starej osady górniczej. jej historia sięga 1790 roku i przez długie lata wydobywano tu rudę ołowiu i cynku, choć spotykano również niewielkie pokłady srebra. obecnie na miejscu zobaczyć można kilka porozrzucanych maszyn górniczych i resztki kamiennych domów górników. dokoła masa gruzu, porozbijane przez setki lat kamienie tworzą tu dosyć egzotyczny krajobraz.

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

03

paź
2014

Irlandia -- Wicklow NP, szlak wokół jezior Glendalough -- cz. III.

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 18:28

Docieramy do najwyższego punktu na trasie. góry irlandzkie są niskie i średnio jest się tu czymś chwalić, ale otwiera się przed nami panorama na 2 świata strony: na wchód, czyli na jeziora, skąd przyszliśmy i na zachód -- w kierunku doliny, którą mamy schodzić. doliny Gór Wicklow pokazywałem już wcześniej: są delikatnie pofałdowane i zielonożółtawe, porośnięte jakimiś wykoślawionymi odmianami tutejszych traw i niskopiennych krzaczków, gdzieniegdzie ustrojone białymi głazami, których tylko krawędzie wystają spoza bujnych traw. miejsca takie są też wilgotne i błotniste, tak że ciężko wędrować jest poza szlakiem i można nawet wpaść w błotniste doły, z których ciężko jest się wydostać, szczególnie wędrując samemu. ten szlak wokół jezior jest jednak świetnie utrzymany, a drewniana ścieżka ciągnie się kilometrami. od tego momentu schodzimy już w dół, w kierunku widocznego w dole mostu nad górskim potokiem..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

01

paź
2014

Irlandia -- Wicklow NP, szlak wokół jezior Glendalough -- cz. II.

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 14:07

mniej więcej w połowie szlaku otwiera się przed nami piękny widok: górska rzeka meandruje szeroką zieloną doliną by za chwilę wpaść do górnego jeziora Glendalough. w miejscu zetknięcia się z głębokim polodowcowym jeziorem wody roznoszą piasek tworząc unikalny wzorek i barwiąc dno na żółto. miejsce to oglądane z drugiej strony nie robi wrażenia, za to z góry, z perspektywy, wygląda malowniczo..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

26

wrz
2014

Irlandia -- Wicklow NP, szlak wokół jezior Glendalough..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Kłobuck, 11:51

czerwony szlak o długości ok 12km obiega górne i dolne jezioro przy Glendalough. od południa szlak prowadzi granią na wysokości ok 450m, która zrównuje się ze ścieżką prowadzącą na drugą stronę jezior przy górskim potoku zasilającym jeziora. tam też przekraczamy mostek i schodzimy kamiennymi półkami. pierwsza część szlaku widoczna na fotkach poniżej to jednak głównie zieleń: świetne widoki w dół na jeziora, jakiś kilometr lasu i duże połacie roślinności. trasa prowadzi drewnianą kładką i po pierwszym podejściu na grań jest lekka i przyjemna. wesoło wędrujemy z Mariuszem, bo pogoda, jak zwykle podczas naszych wypadów, jest wspaniała.

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

Irlandia -- szlak wokół jezior Glendalough..

08

wrz
2014

Irlandia Płn -- wybrzeże Atlantyku..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 14:23

na koniec naszej podróży po Irlandii Płn. jeszcze kilka widoczków. tego typu dzikie wybrzeża ciągną się dziesiątkami kilometrów po północnej i wschodniej stronie wsypy. przejechaliśmy tą trasę w środku lata, a i tak przez większość czasu mieliśmy deszczową i wietrzną pogodę. ciężko mieszkałoby się w takim miejscu przez okrągły rok (chyba trochę śmiesznie to brzmi, jak na kogoś który mieszka tylko 250km bardziej na południe ;)

Irlandia Płn -- wybrzeże Atlantyku..

Irlandia Płn -- wybrzeże Atlantyku..

Irlandia Płn -- wybrzeże Atlantyku..

Irlandia Płn -- wybrzeże Atlantyku..

05

wrz
2014

Irlandia Płn -- Carnlough, wioska rybacka..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 14:27

w drodze powrotnej zatrzymujemy się w niewielkiej nadmorskiej wiosce. standardowo, odwiedzamy lokalny pub i zamawiamy klasyczny irlandzki obiad (czyli ryba albo gulasz). na miejscu poznajemy kilka osób i poznajemy ich lokalny punkt widzenia. ciężko ich zrozumieć, akcent jest bardzo mocny, ale rzuca się w oczy słowo: Aye, czyli staroangielskie "tak". miejscowi żyją tu sobie w dużym odosobnieniu, a za przykład niech służy taka opowiastka: w następny weekend przez wioskę miał przejeżdżać drugi etap wyścigu Tour de France. pytam, czy się koleś cieszy, że pod jego oknem będą kamery Eurosportu, gwiazdy i spory tłum. a on na to: nie cieszę się, po co nam tu problemy? jak ja w przyszłą niedzielę dojdę do pubu? i mówi to zupełnie na poważnie.

centralnym punktem Carnlough jest malowniczy port rybacki położony nad zatoką o tej samej nazwie. lubię takie miejsca. przypomina mi się kanadyjska wyspa Vancouver i podobny mini-porcik w Covichan Bay opisywany w tej notce. lubię usiąść i obserwować codzienne życie, wywlekanie rybackich sieci, czyszczenie, śmiech i przekleństwa. i spokój. tym bardziej, że za niewielkim murem szumią już wzburzone wody Oceanu Atlantyckiego.

Irlandia Płn -- Carnlough, wioska rybacka..

Irlandia Płn -- Carnlough, wioska rybacka..

Irlandia Płn -- Carnlough, wioska rybacka..

Irlandia Płn -- Carnlough, wioska rybacka..

Irlandia Płn -- Carnlough, wioska rybacka..

Irlandia Płn -- Carnlough, wioska rybacka..

03

wrz
2014

Irlandia Płn -- okolice Giant Causeway..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 13:35

Giant Causeway znajduje się w bliskim sąsiedztwie 2 zatok. obie charakteryzują się ostrym skalistym wybrzeżem i masą zieleni w miejscu, gdzie normalny śmiertelnik oczekiwałby raczej piaszczystej plaży. z wody wystają kamienie i mini-wysepki. woda jest czysta i lodowata, a wiatr niesie ze sobą ostry zapach glonów i soli..

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

02

wrz
2014

Irlandia Płn -- Giant Causeway..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 11:00

kolejnym przystankiem w naszej północnoirlandzkiej wyciecze jest Giant Causeway, czyli Grobla Olbrzyma. deszcz wciąż leje i kolejne kilka godzin przyjdzie nam mierzyć się z przecynającymi w oczy opadami, silnym wiatrem i śliskim podłożem. mała Julka dzielnie znosi wszelkie te niedogodności i jest pewnie jednym z najmłodszych turystów na tym dziwnym skrawku lądu wychodzącym wprost na wybrzeże Szkocji.

wstęp na wybrzeże jest płatny (16E), ale wystarczy ominąć znajdujący się tu hotel, by tą samą dróżką dojść w okolice formacji skalnych za darmo. okazuje się, że władze "sprzedają" ten zabytek Unesco w pakiecie z parkingiem, muzeum, toaletami i jakimiś wirtualnymi pierdołami, więc jeśli ktoś nie jest tą całą otoczką zainteresowany, to wystarczy przejść się 300 metróq dalej i wejść całkowicie za free. formacja ta składa się z około 37 tysięcy ciasno ułożonych kolumn bazaltowych, które uformowały się podczas erupcji wulkanicznej 50-60 mln lat temu. większość kolumn ma podstawę sześciokątną, choć niektóre mają mniej lub więcej boków.

cytat z wiki: według irlandzkiej legendy Groblę wybudował olbrzym Finn MacCumhaill (Finn McCool), przywódca wojowniczej bandy Fianna, który chciał przejść do Szkocji suchą stopą i tam pokonać swojego odpowiednika. jednak, gdy przeszedł i zobaczył, jak wielki jest szkocki olbrzym, w panice uciekł i z pomocą swojej żony przebrał się za dziecko. gdy szkocki olbrzym przybył do Irlandii i zobaczył „dziecko”, przeraził się. jeśli tak duże jest dziecko, to jak wielki musi być dorosły. uciekając do Szkocji po drodze porąbał Groblę by Irlandczyk nie mógł za nim wrócić.

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

Irlandia Płn -- Giant Causeway....

19

sie
2014

Irlandia Płn -- the Dark Hedges, jeszcze kilka fotek..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 16:50

tym razem trochę ujęć pionowych. oraz autoportret. mój i samochodu..

Irlandia Pln -- the Dark Hedges..Irlandia Pln -- the Dark Hedges..

Irlandia Pln -- the Dark Hedges..Irlandia Pln -- the Dark Hedges..

Irlandia Pln -- the Dark Hedges..Irlandia Pln -- the Dark Hedges..

Irlandia Pln -- the Dark Hedges..

Irlandia Pln -- the Dark Hedges.. Irlandia Pln -- the Dark Hedges..

Irlandia Pln -- the Dark Hedges..

Irlandia Pln -- the Dark Hedges..

Irlandia Pln -- the Dark Hedges..

18

sie
2014

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 16:07

wczesnym wieczorem docieram do Dark Hedges, przepięknej bukowej alei rozsławionej ostatnią sceną pierwszego odcinka drugiego sezonu Gry o Tron. spodziewałem się, że nie będę tu sam, ale kilka samochodów i dwa mini-busy z azjatycką wycieczką to zdecydowanie za dużo jak na wieczór fotograficzny. robię research, przechodzę kilometrowej-długości fragment Bregagh Road wyszukując co lepsze kadry. na miejsce powracam następnego ranka: budzę się o 6 i przed 7 jestem na miejscu. tym razem jestem tu sam: ja, mój statyw i budzący się do życia wiosenny dzień!

The Dark Hedges (po naszemu Mroczny szpaler określana jest najbardziej malowniczą drogą w Irlandii Północnej. drzewa zasadziła tu rodzina Stuartów, aby wywrzeć wrażenie na gościach odwiedzających ich posiadłość na końcu alei (obecnie klub golfowy). przez ponad 200 lat buki urosły do imponujących rozmiarów, a ich splecione gałęzie stworzyły majestatyczny, mroczny tunel, raj dla fotografów.

przez ponad 1.5h robię kilkadziesiąt ujęć. światło jest średnie -- słońce świeci zza gęstych i niskich chmur, nie ma również mgły, na którą bardzo tego ranka liczyłem. ale mam czas i możliwości poszukania optymalnego kadru. tylko co jakiś czas przejeżdża samochód, a jedynym minusem jest nowe ogrodzenie postawione tu przez ekipę filmową po zakończeniu scen do serialu. jakże inaczej wygląda to miejsce wczesnym rankiem, bez tłumu głośno smiejących się Japończyków...

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

Irlandia Płn -- the Dark Hedges..

14

sie
2014

Irlandia Płn -- Dunluce Castle, jeszcze kilka fotek..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 18:18

jeszcze kilka fotek z deszczowego popołudnia spędzonego przy zamku Dunluce..

Irlandia Płn -- Dunluce Castle..

Irlandia Płn -- Dunluce Castle..

Irlandia Płn -- Dunluce Castle..

Irlandia Płn -- Dunluce Castle..

Irlandia Płn -- Dunluce Castle..

Irlandia Płn -- Dunluce Castle..

26

lip
2014

Irlandia Płn -- Dunluce Castle..

kategoria: podróże, link bezpośredni

Dublin, 22:24

deszczowym rankiem dojeżdżamy do północnego wybrzeża hrabstwa Antrim. naszym celem jest malowniczy zamek Dunluce, ikona pocztówek i fotografii z Irlandii Północnej. mimo wiatru i deszczu na obiektywie zwiedzamy okolice zamku, a ja schodzę nawet na sam morski brzeg. w kolejnej notce wrzucę kilka ujęć zamku z dołu.

pierwszy zamek w tym miejscu powstał już w XIII wieku i wiąże się z tym tradycyjna historia: lokalizacja zapewniała wysoki poziom obronności, a obok zamku, na przyległych łąkach znajdowało się sporo miejsca na rozległe podgrodzie. obecne ruiny są pozostałością zamku zbudowanego w XVI wieku przez Szkota o skomplikowanym nazwisku, który postanowił osiąść na tych terenach. 2 pokolenia później rodzina podjęła decyzję o opuszczeniu tego miejsca, gdy w 1639 roku runęła część budowli do morza. wraz z zamieszkującą ją służbą. co ciekawe, aż po dzień dzisiejszy ruiny należą do tej samej rodziny (kilkaset lat), są tylko zarządzane przez państową agencję.

Irlandia Płn -- Dunluce Castle..